Beata Bocheńska z Włoch: Wakacje albo… jeden dzień w Rzymie
Nie ma chyba lepszej reklamy dla Wiecznego Miasta i jego zabytków niż „Rzymskie wakacje”. W sierpniu tego roku minie 65 lat od premiery słynnej komedii Williama Wylera, · a ona nadal urzeka…oscarową rolą wdzięcznej Audrey Hepburn, komediowym talentem Gregory Pecka, no i autentycznymi plenerami… Podobno wkrótce po rozpoczęciu zdjęć reżyser, zauroczony wyjątkową „scenografią” zaczął żałować, że nie zdecydował się na nakręcenie filmu w kolorze. Jednak producenci nie zgodzili się na zwiększenie budżetu,
a dzieło i tak ma niepowtarzalny urok…
Nie ma chyba lepszej reklamy dla Wiecznego Miasta i jego zabytków niż „Rzymskie wakacje”. W sierpniu tego roku minie 65 lat od premiery słynnej komedii Williama Wylera, · a ona nadal urzeka…oscarową rolą wdzięcznej Audrey Hepburn, komediowym talentem Gregory Pecka, no i autentycznymi plenerami…
Film opowiada perypetie młodej księżniczki Anny, która znudzona sztywnymi regułami i dworską etykietą, wymyka się potajemnie z terenu ambasady i przez jeden dzień zwiedza Rzym. Jej tropem podąża reporter szukający tematu na pierwszą stronę – Joe Bradley. Księżniczka poznaje smak codziennego życia i, chociaż powraca wkrótce do swoich obowiązków, niezwykłe „wagary” zapamiętuje na zawsze.
Film opowiada perypetie młodej księżniczki Anny, która znudzona sztywnymi regułami i dworską etykietą, wymyka się potajemnie z terenu ambasady i przez jeden dzień zwiedza Rzym. Jej tropem podąża reporter szukający tematu na pierwszą stronę – Joe Bradley. Księżniczka poznaje smak codziennego życia
Młoda, pełna uroku aktorka oczarowała świat, brawurowo odgrywając swoją pierwszą w życiu główną rolę filmową w „Rzymskich wakacjach”. Nikt wtedy nie przypuszczał, że zawita tu znowu na dłużej, bynajmniej nie zawodowo. Producenci rzymskich pamiątek ciągle wykorzystują wizerunek Audrey Hepburn do „promocji” miasta. Trudno się dziwić, bo film jest komedią romantyczną i jednocześnie swoistym przewodnikiem po mieście, dzięki czemu nawet przyjeżdżając pierwszy raz nietrudno odnaleźć wszystkie pokazane w nim miejsca – wizytówki Rzymu. Każdy z tych „przystanków” na trasie wycieczki jest wyjątkowy… nie da się ich wszystkich odwiedzić w jeden dzień, ale może w weekend, może w tydzień, próbować warto, a może na raty…
Młoda, pełna uroku aktorka oczarowała świat, brawurowo odgrywając swoją pierwszą w życiu główną rolę filmową w „Rzymskich wakacjach”. Nikt wtedy nie przypuszczał, że zawita tu znowu na dłużej, bynajmniej nie zawodowo. Producenci rzymskich pamiątek ciągle wykorzystują wizerunek Audrey Hepburn do „promocji” miasta
Dziennikarz Joe Bradley spotyka Annę przy Forum Romanum. Znajduje ją śpiącą na murku i postanawia pomóc zagubionej dziewczynie, nie rozpoznając w niej księżniczki. Trudno pojąć, że muzeum pod gołym niebem, przez które wędrują tysiące turystów dziennie, było terenem bagiennym do VIII w. p.n.e., kiedy to zostało osuszone i stało się centrum życia politycznego, religijnego i społecznego Rzymu. W okresie cesarstwa rozbudowane i wzbogacone o liczne świątynie i łuk triumfalny cesarza Augusta. W tym też czasie, jednocześnie z rozbudową Rzymu powstały kolejne fora cesarskie, tworząc z już istniejącym Forum Romanum zwarty kompleks architektoniczny. Jego powolna degradacja zaczęła się po najeździe Gotów na Rzym w 410 roku i trwała przez całe średniowiecze. Fragmenty budowli przez stulecia były niczym magazyn materiałów dla nowo powstających w mieście budynków. Do XVIII wieku miejsce to służyło do wypasu i jako targ bydła, stąd jego ówczesna nazwa „Campo Vaccino” – „krowie pole”. Dzięki podjętym po zjednoczeniu Włoch i kontynuowanym w okresie faszyzmu imponującym działaniom rekonstrukcyjnym, Forum Romanum stopniowo zostało odsłonięte, zbadane i udostępnione zwiedzającym, stając się jedną z najwspanialszych, najsłynniejszych i najczęściej odwiedzanych stref archeologicznych na świecie. W 2016 roku zawitało tu 6,5 mln turystów. Lepszy „wynik” zanotowano we Włoszech tylko dla Panteonu.
Dziennikarz Joe Bradley spotyka Annę przy Forum Romanum. Znajduje ją śpiącą na murku i postanawia pomóc zagubionej dziewczynie, nie rozpoznając w niej księżniczki.
Filmowy dziennikarz wynajmuje mieszkanie w jednej z kamienic przy via Margutta, dwa kroki od Placu Hiszpańskiego. Wciąż można zobaczyć podwórko, gdzie pojawiają się główni bohaterowie filmu i mieszkańcy kamienicy. Sama uliczka, gwarna i pełna sklepikarzy i rzemieślników, gości dziś designerskie sklepy i galerie sztuki, pełne luksusowych gadżetów, raczej na zasobną kieszeń.
Filmowy dziennikarz wynajmuje mieszkanie w jednej z kamienic przy via Margutta, dwa kroki od Placu Hiszpańskiego. Wciąż można zobaczyć podwórko, gdzie pojawiają się główni bohaterowie filmu i mieszkańcy kamienicy. Sama uliczka, gwarna i pełna sklepikarzy i rzemieślników, gości dziś designerskie sklepy i galerie sztuki, pełne luksusowych gadżetów, raczej na zasobną kieszeń.
Filmowa „księżniczka na wagarach” postanawia obciąć swoje długie włosy w salonie fryzjerskim znajdującym się w pobliżu jednej z najsłynniejszej fontann na świecie. Fryzjera dziś tam nie ma. Są inne sklepiki i lodziarnie. Na malutkim placyku uwijają się wszechobecni handlarze pamiątek i… strażnicy miejscy, pilnujący porządku i tropiący kieszonkowców, bo tłum wokół fontanny nie maleje, chyba że zimową nocą. Bo fontanna di Trevi niezmiennie zachwyca, szczególnie po gruntownym remoncie, jaki przeszła w 2015 roku. Imponujące zwieńczenie akweduktu „Vergine” – jedynego, jaki od chwili zbudowania w 19 r. p.n.e. działa nieprzerwanie do dziś, dostarczając wodę z rzeki Aniene również do fontanny Barcaccia u stóp Schodów Hiszpańskich.
A na Schodach Hiszpańskich przysiada na chwilę księżniczka Anna, by zajadając się pysznymi lodami popatrzeć, jak żyje miasto. 137 stopni, niezmiennie obleganych przez tłumy, prowadzi od fontanny autorstwa ojca i syna Berninich do stóp kościoła Św. Trójcy. Schody i przylegający do nich plac, do XVII wieku zwany Francuskim, zawdzięczają dzisiejszą nazwę znajdującej się tu Ambasadzie Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej. Schody zbudowane w XVIII wieku miały łączyć ambasadę ze stojącym powyżej kościołem. Znakomite dzieło architektury baroku w 2016 roku przeszło gruntowną renowację, zachwyca o każdej porze roku, a szczególnie wiosną i latem, tonąc w kwiatowych dekoracjach.
Niedaleko stąd do placu przed Panteonem, gdzie Anna i Joe zajmują stolik w kawiarni. Warto pójść ich tropem i znaleźć miejsce w jednej z uroczych restauracyjek z widokiem na niezwykły budynek. Ufundowana przez cesarza Hadriana w II wieku świątynia, pięć wieków później zamieniona w kościół katolicki Świętej Marii Panny od Męczenników, dzięki czemu ocalała przed zniszczeniem. Aż do początku XX w. była to największa budowla kopułowa na świecie. Imponujące wnętrze oświetla snop słonecznego światła wpadające przez „oculus”. Miejsce wyjątkowe dla Włochów, w którym znajdują się grobowce pierwszego króla zjednoczonych Włoch Wiktora Emmanuela II, jego syna króla Humberta I i królowej Małgorzaty oraz genialnego Rafaela. O historii Panteonu i genialnych rozwiązaniach konstrukcyjnych pisze większość przewodników, ale nie ma to jak zobaczyć na własne oczy…
Niedaleko stąd do placu przed Panteonem, gdzie Anna i Joe zajmują stolik w kawiarni. Warto pójść ich tropem i znaleźć miejsce w jednej z uroczych restauracyjek z widokiem na niezwykły budynek. Ufundowana przez cesarza Hadriana w II wieku świątynia, pięć wieków później zamieniona w kościół katolicki Świętej Marii Panny od Męczenników, dzięki czemu ocalała przed zniszczeniem. Aż do początku XX w. była to największa budowla kopułowa na świecie.
Dwójka filmowych bohaterów przeżywa kolejne przygody, a w tle przesuwają się obrazy znane dziś wszystkim: Koloseum – w 2007 roku ogłoszone jednym z 7 nowych cudów świata, Plac Wenecki, z monumentalnym „Ołtarzem Ojczyzny”, place, uliczki, budynki, mniej znane z nazwy, ale niezwykle malownicze.
Któż nie słyszał o Ustach Prawdy? Okrągły marmurowy medalion, w którym wyrzeźbiono twarz z otwartymi ustami. Wizerunek Okeanosa, może Fauna? Wyrocznia? W historii Rzymu ta nazwa rzeźby, wymienianej jako jedna z „atrakcji” miasta, pojawia się od 1485 roku. Jest wiele teorii na temat jej pierwotnej funkcji. Niektórzy twierdzą, że służyła jako pokrywa zbiornika na wodę, może wejścia do starożytnego wodociągu.
Któż nie słyszał o Ustach Prawdy? Okrągły marmurowy medalion, w którym wyrzeźbiono twarz z otwartymi ustami. Wizerunek Okeanosa, może Fauna? Wyrocznia? W historii Rzymu ta nazwa rzeźby, wymienianej jako jedna z „atrakcji” miasta, pojawia się od 1485 roku. Jest wiele teorii na temat jej pierwotnej funkcji.
Według legendy rzeźba służy również jako wykrywacz kłamstw. Jeśli kłamca włoży dłoń w wyrzeźbione usta, zamkną się, a nieszczęśnik straci kończynę. Historia pokazuje, że tak to nie działa, ale ciekawi wrażeń turyści wciąż ustawiają się w dłuuuugiej kolejce, żeby przekonać się „na własnej skórze”, no i oczywiście, uwiecznić wyjątkową chwilę na zdjęciu. Bo przecież właśnie przy Ustach Prawdy nakręcono najsłynniejszą scenę „Rzymskich wakacji”. Joe wkłada dłoń do ust, po czym udaje, że ją stracił. Gregory Peck postanowił zażartować z koleżanki z planu. Reakcja Audrey Hepburn była całkowicie naturalna, triku z utratą dłoni nie było w scenariuszu, ale spontanicznie nagrana scena okazała się znakomita.
Usta Prawdy znajdują się w przedsionku bazyliki Santa Maria in Cosmedin. Żeby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać w kolejce. Tam, gdzie zazwyczaj nie ma tłoku, też warto wejść;-) Zaskoczy nas przepiękne, chociaż niewielkie, wnętrze świątyni. A w jednej z bocznych kaplic zobaczymy relikwie – czaszkę św. Walentego. Jak wielu zakochanych świętujących w Walentynki o tym wie?
U schyłku dnia spotykamy filmowych bohaterów nad Tybrem, na barce zacumowanej tuż przy moście u stóp zamku Św. Anioła. Gdy nadchodzi letni wieczór, Rzymianie przychodzą tu pobawić się przy muzyce. Zamek to miejsce o niezwykłej historii: rzymscy cesarze, Goci, papieże… Mauzoleum, więzienie, twierdza… Dziś muzeum, ze szczytu którego można podziwiać wspaniały widok na rzekę i miasto.
Współcześnie również w wakacyjne miesiące na nabrzeżach Tybru wyrasta sznur kolorowych knajpek, barów i straganów, tyle że w innym miejscu niż w filmie – w okolicach Mostu Garibaldiego i Wyspy Tyberyjskiej. Na samej wyspie powstaje nawet letnie kino pod gołym niebem. Z nadejściem wieczoru tłum gęstnieje, każdy chce odetchnąć nad wodą po upalnym dniu. Spokój zapada tu bardzo późną nocą…
Współcześnie również w wakacyjne miesiące na nabrzeżach Tybru wyrasta sznur kolorowych knajpek, barów i straganów, tyle że w innym miejscu niż w filmie – w okolicach Mostu Garibaldiego i Wyspy Tyberyjskiej. Na samej wyspie powstaje nawet letnie kino pod gołym niebem. Z nadejściem wieczoru tłum gęstnieje, każdy chce odetchnąć nad wodą po upalnym dniu.
Są w „Rzymskich wakacjach” pokazane jeszcze dwa miejsca: Palazzo Brancaccio, gdzie nakręcono początkową scenę filmu i Palazzo Colonna, ze sceny finałowej. Mniej znane, rzadziej odwiedzane, ale równie warte zobaczenia, co ich słynniejsi „sąsiedzi”. Palazzo Brancaccio przy via Merulana, ostatni pałac wybudowany w Rzymie przez arystokratyczną rodzinę Brancaccio w II poł. XIX wieku, dziś ma kilku właścicieli i mieści w swoich murach m.in. teatr, a także liczne, pełne przepychu sale, w których organizować można wystawne uroczystości, przyjęcia i bale. Palazzo Colonna, jeden z najstarszych i największych prywatnych pałaców w Rzymie, wzniesiony został w XIV wieku przez rodzinę Colonna. Galeria powstała tu w okresie baroku i do dziś można podziwiać prywatną kolekcję dzieł sztuki. Rubens, Guercino, Botticelli, Tintoretto, Correggio, Veronese… Prawdziwa uczta dla oczu. Niestety, w odróżnieniu od muzeów państwowych, galerię można zwiedzać tylko w soboty, ale jeśli ktoś będzie miał okazję, naprawdę warto.
Są w „Rzymskich wakacjach” pokazane jeszcze dwa miejsca: Palazzo Brancaccio, gdzie nakręcono początkową scenę filmu i Palazzo Colonna, ze sceny finałowej. Mniej znane, rzadziej odwiedzane, ale równie warte zobaczenia, co ich słynniejsi „sąsiedzi”.
Do dziś są turyści, którzy planują zwiedzanie Rzymu śladami bohaterów filmu – księżniczki Anny i dziennikarza Joe Bradleya. To tylko jeden z wielu kluczy do poznawania miasta, dobry jak każdy inny.
A piękna Audrey Hepburn? Po latach tutaj powróciła… Jej życie splotło się z Rzymem ponownie, gdy w 1969 roku poślubiła swego drugiego męża, włoskiego lekarza Andreę Dotti. I została tu na 13 lat.
A piękna Audrey Hepburn? Po latach tutaj powróciła… Jej życie splotło się z Rzymem ponownie, gdy w 1969 roku poślubiła swego drugiego męża, włoskiego lekarza Andreę Dotti. I została tu na 13 lat.
Beata Bocheńska