Gorzkie chwile Polaków czasie Igrzysk Olimpijskich w Pyeong Chang
Tylko dwa medale zdobyli polscy sportowcy w zakończonych już igrzyskach Olimpijskich w Pyeong Chang. Tak jak można było zakładać, oba krążki (złoto i brąz) zdobyli nasi skoczkowie narciarscy.
Tylko dwa medale zdobyli polscy sportowcy w zakończonych już igrzyskach Olimpijskich w Pyeong Chang
Do Korei Południowej udało się aż sześćdziesięciu trzech polskich sportowców. To najbardziej liczna grupa w historii naszych startów. Niestety liczba naszych reprezentantów nie przekuła się na ilość zdobytych medalów. Złoto wywalczył na dużej skoczni Kamil Stoch, zaś brązowy medal na tej samej skoczni wywalczyli w konkursie drużynowym nasza kadra w składzie- Kamil Stoch, Stefan Hula, Dawid Kubacki, Maciej Kot. Nie udało się skoczkom zdobyć medalu na małej skoczni, mimo że po pierwszej serii mieliśmy na pozycjach medalowych dwóch naszych reprezentantów. Niestety wiatr i niezrozumiały dla wielu (nadal) system dodawania/odejmowania punktów za warunki atmosferyczne sprawił, że złoty medal trafił w ręce Andreasa Wellingera. Mijające Igrzyska były sentymentalne dla Justyny Kowalczyk. Dla Polki były to ostatnie występy na tychże zawodach. Polka z sezonu na sezon jest coraz słabsza, zaś głównie za sprawą wieku i słabych startów. Dotąd największa rywalka Justyny- Marit Bjoergen kończyła imprezę w zupełnie innym humorze. Dzięki złotemu medalowi na 30 km i wygranej w sztafecie osiągnęła imponującą liczbę piętnastu medali na występach w czasie swoich występów na Igrzyskach. Osiem złotych, cztery srebrne i trzy brązowe medale to dorobek Norweżki.
Do Korei Południowej udało się aż sześćdziesięciu trzech polskich sportowców. To najbardziej liczna grupa w historii naszych startów. Niestety liczba naszych reprezentantów nie przekuła się na ilość zdobytych medalów.
Złoto wywalczył na dużej skoczni Kamil Stoch, zaś brązowy medal na tej samej skoczni wywalczyli w konkursie drużynowym nasza kadra w składzie- Kamil Stoch, Stefan Hula, Dawid Kubacki, Maciej Kot. Nie udało się skoczkom zdobyć medalu na małej skoczni, mimo że po pierwszej serii mieliśmy na pozycjach medalowych dwóch naszych reprezentantów. Niestety wiatr i niezrozumiały dla wielu (nadal) system dodawania/odejmowania punktów za warunki atmosferyczne sprawił, że złoty medal trafił w ręce Andreasa Wellingera.
Mijające Igrzyska były sentymentalne dla Justyny Kowalczyk. Dla Polki były to ostatnie występy na tychże zawodach. Polka z sezonu na sezon jest coraz słabsza, zaś głównie za sprawą wieku i słabych startów.
Nieudane Igrzyska dla Polaków nie dotyczą jedynie ich wyników, a zachowań przed czy po zawodach. I tak to nasz rodak zapomniał maski ochronnej w zawodach saneczkarskich, inny nie stawił się na starcie. „Jesteśmy jedną drużyną” – pod takim hasłem Polski Komitet Olimpijski wysłał naszą reprezentację do południowokoreańskiego Pjongczangu. Jak się okazało w praktyce, były to tylko puste słowa. Haniebne zachowanie Weroniki Nowakowskiej- biathlonistki trafnie podsumowują wyniki naszych sportowców. Polka nie poradziłą sobie z krytyką w Internecie i w wulgarny sposób odpowiedziała na hejt: „W dupie byliście i gówno widzieliście”. Kilka dni po zawodach Nowakowska tłumaczyła się ze swoich słów dziennikarzowi Pawłowi Wilkowiczowi na Sport.pl „Dzisiaj słyszę, że to w dupie byliście, gówno widzieliście wynika z tego, że nie potrafię się pogodzić z krytyką. Nie. Ja sama mówię o moich występach tutaj, że są beznadziejne. Nowakowska zapowiedziała już, że ten sezon jest jej ostatnim w karierze. Polscy sportowcy narzekali również na stan polskiego sportu zimowego. Krytykowali min. Justyna Kowalczyk, Weronika Nowakowska czy Maciej Staręga. Inny problem stanowił sam fakt porozumienia się między naszymi sportowcami. I tak po biegu na 1500 metrów Natalia Czerwonka i Luiza Złotkowska zaczęły się żalić, że nie było zbyt wielu treningów pod kątem wyścigu drużynowego. Odmienne zdanie na ten temat miała Katarzyna Bachleda-Curuś. Luiza Złotkowska przekonywała, że „trener powinien robić wszystko, żeby ta drużyna jeździła zawsze optymalnym składem i żeby była jak najlepiej przygotowana do igrzysk. A ja ostatni raz w drużynówce jechałam ponad rok temu, więc nie będę ukrywać, że obawiałam się startu”.
„Jesteśmy jedną drużyną” – pod takim hasłem Polski Komitet Olimpijski wysłał naszą reprezentację do południowokoreańskiego Pjongczangu. Jak się okazało w praktyce, były to tylko puste słowa. Haniebne zachowanie Weroniki Nowakowskiej- biathlonistki trafnie podsumowują wyniki naszych sportowców. Polka nie poradziłą sobie z krytyką w Internecie i w wulgarny sposób odpowiedziała na hejt: „W dupie byliście i gówno widzieliście”. Kilka dni po zawodach Nowakowska tłumaczyła się ze swoich słów dziennikarzowi Pawłowi Wilkowiczowi na Sport.pl „Dzisiaj słyszę, że to w dupie byliście, gówno widzieliście wynika z tego, że nie potrafię się pogodzić z krytyką. Nie. Ja sama mówię o moich występach tutaj, że są beznadziejne. Nowakowska zapowiedziała już, że ten sezon jest jej ostatnim w karierze. Polscy sportowcy narzekali również na stan polskiego sportu zimowego. Krytykowali min. Justyna Kowalczyk, Weronika Nowakowska czy Maciej Staręga.
Natalia Czerownka na swoim facebooku dodała: „Myśmy dzisiejszego startu nie przegrały na lodzie. Myśmy go przegrały znacznie wcześniej. Myśmy go przegrały w szatni… Myśmy go przegrały bo spędziłyśmy za mało czasu na budowaniu MOCNEGO ZESPOŁU. Na budowaniu zaufania, współpracy i pełnego oddania”. Takie zachowanie dobitnie świadczy o tym, że niektórzy z naszych sportowców walkę o cokolwiek na Igrzyskach przegrało już przed samym wyjazdem.
Natalia Czerownka na swoim facebooku dodała: „Myśmy dzisiejszego startu nie przegrały na lodzie. Myśmy go przegrały znacznie wcześniej. Myśmy go przegrały w szatni… Myśmy go przegrały bo spędziłyśmy za mało czasu na budowaniu MOCNEGO ZESPOŁU. Na budowaniu zaufania, współpracy i pełnego oddania”.
Igrzyska w Pyeong Chang były historyczne dla ekipy norweskiej. Pobili oni rekord w ilości zdobytych medali. W Korei Południowej zdobyli aż 39 medali.
Piotr Chmielewski