Beata Bocheńska: Aniene. O czym szumi rzeka?
Aniene. Prawie stukilometrowy dopływ Tybru, wypływający z pasma zwanego Rzymskimi Alpami na granicy Lacjum i Abruzji. Cierpliwa i niestrudzona, jak wszystkie górskie rzeki, czasem kapryśna lub gniewna, częściej służąca ludziom. Mknie górskimi dolinami, by w północnej części Rzymu połączyć swoje wody z Tybrem. Miejscami zwalnia, nasłuchuje, co dzieje się w okolicy, którą właśnie mija. Zapamiętuje. A potem, jeśli ktoś chce słuchać, opowiada. O tym, jak…
… od II wieku p.n.e. Rzymianie budowali akwedukty i doprowadzali nimi wodę do Rzymu. Jeden z nich, zwany Acqua Vergine, doprowadza wodę do rzymskich fontann: Trevi, Barcaccia na Piazza di Spagna i tych na Piazza Navona. To szósty w kolejności powstania starożytny akwedukt, zasilany wodą z Aniene lub źródeł położonych w jej pobliżu. Działa do dziś!
Rzymianie budowali akwedukty i doprowadzali nimi wodę do Rzymu. Jeden z nich, zwany Acqua Vergine, doprowadza wodę do rzymskich fontann: Trevi, Barcaccia na Piazza di Spagna i tych na Piazza Navona. To szósty w kolejności powstania starożytny akwedukt, zasilany wodą z Aniene lub źródeł położonych w jej pobliżu. Działa do dziś!
… w starożytności cesarze tworzyli w jej pobliżu wspaniałe, rozległe rezydencje, w których szukali schronienia przed letnim skwarem Rzymu.
… Hadrian w II wieku p.n.e, zauroczony budowlami Grecji i Egiptu, polecił wybudować w Tivoli pod Rzymem imponujący kompleks pałacowy, a właściwie trzy połączone ze sobą systemem korytarzy. Ich pozostałości dziś zajmują ok. 60 hektarów, a był podobno dwukrotnie większy… Letnia rezydencja służyła potem następcom Hadriana. Dioklecjan odrestaurował ją w III w. n.e. Potem Konstantyn wywiózł znaczną część dzieł sztuki do Konstantynopola, a willa popadła w zapomnienie, została złupiona, a w średniowieczu traktowana jako skład materiałów budowlanych dla okolicznych mieszkańców.
… Hadrian w II wieku p.n.e, zauroczony budowlami Grecji i Egiptu, polecił wybudować w Tivoli pod Rzymem imponujący kompleks pałacowy, a właściwie trzy połączone ze sobą systemem korytarzy. Ich pozostałości dziś zajmują ok. 60 hektarów, a był podobno dwukrotnie większy
… Neron znalazł inne urokliwe miejsce, kilkadziesiąt kilometrów dalej w górę Aniene. Kazał zaprojektować i wybudować willę na południowym zboczu Monte Taleo, wraz z ogrodami schodzącymi kaskadowo aż do brzegów rzeki. Ukształtowanie wąskiej doliny otoczonej skałami i wartki nurt wykorzystano do stworzenia malowniczych kaskad, stawów, grot
i wodospadów, w czym cesarz miał szczególne upodobanie.
Rezydencja przeglądała się
w wodach trzech jezior, utworzonych w biegu rzeki po wybudowaniu tam. By ułatwić dojazd
z Rzymu, cesarz polecił też wybudować drogę w dolinie. Sprowadził inżynierów
i budowniczych, a część z nich stanowili prawdopodobnie chrześcijanie, których potomkowie spotkali potem na swej drodze pewnego świętego. Rozmach willi był ponoć imponujący, ale sielskość i spokój okolicy nie zdołały ukoić duszy Nerona. Podczas uczty piorun uderzy w stół, przy którym biesiadował cesarz, a on przyjął to za zły omen i ok. 60 r. n.e. opuścił rezydencję bezpowrotnie. Cesarz Trajan ponoć próbował częściowo odbudować zrujnowaną willę, ale to już nie było to…
… ok. 497 r. n.e. pojawił się w okolicy Subiaco pewien młody człowiek, Benedykt z Nursji, szukający swego powołania. Blisko 3 lata żył w odosobnieniu w skalnej grocie, by przekonać się, że chce służyć ludziom, ale żeby robić to dobrze musi przezwyciężyć egoizm, pokusę zmysłów oraz pokusę gniewu i zemsty. Tuż przed Wielkanocą roku 500 opuścił pustelnię
i zgodził się przewodniczyć wspólnocie zakonnej w niedalekim Vicovaro. Wkrótce jednak mnisi, zniechęceni surowością jego zasad, próbowali go otruć. Wrócił więc do Subiaco i tam głosił „Słowo Boże”, zdobywał słuchaczy (może potomków robotników z willi cesarza?) i zakładał zgromadzenia zakonne i klasztory. Trzynaście klasztorów, jeden z nich wybudowany na fundamentach budowli wchodzącej w skład posiadłości Nerona.
… patronką pierwszego z nich, i jedynego do dziś funkcjonującego, Benedykt uczynił patronką św. Scholastykę, swoją siostrę – bliźniaczkę. Wbrew sugestii, to od zawsze zakon męski, a św. Scholastyka nigdy tam nie była (siostra św. Benedykta poświęciła się tworzeniu żeńskich zgromadzeń zakonnych wg reguły brata w Piumarola i Cassino).
… po 30 latach posługi Benedykt na zawsze opuścił dolinę Aniene, by na Monte Cassino, na ruinach pogańskiej świątyni stworzyć najsłynniejsze w historii opactwo benedyktynów. A ponad 15 wieków później, w 1964 roku ogłoszony został przez papieża Pawła VI patronem Europy.
… w XII w. Świętą Jaskinię, jak nazywano pustelnię św. Benedykta, „wbudowano”
z inicjatywy benedyktynów w klasztor – sanktuarium, który do dziś trwa jak przyklejony do urwiska i spogląda w dół na szumiącą niezmiennie rzekę. Niewiarygodnie piękne miejsce…
… klasztor św. Scholastyki w IX wieku był wielokrotnie niszczony, a w kolejnych wiekach odbudowywany i rozbudowywany, by dziś być domem dla 20 zakonników i opata. Od
X wieku opactwo powiększało się o nowe nadania kolejnych papieży i, z ich wsparciem, zwiększało swoje znaczenie ekonomiczne i polityczne, by przeżywać największy rozkwit
w XI i XII wieku. Nieustanne walki z feudałami w kolejnych stuleciach doprowadziły stopniowo do utraty znaczenia politycznego, aż w końcu XVIII wieku papież pozostawił
w rękach opata wyłącznie sprawowanie władzy duchowej i kościelnej…
… w XI wieku opat Jan V wybudował w Subiaco zamek. Na samym szczycie stromego wzgórza, górującego nad miastem, w którym zamiast ulic są schody, stworzył warownię
z murami, wieżą obserwacyjną, kościołem i więzieniem. Skała Opata, zwana dziś Skałą Borgiów, została mocno uszkodzona podczas trzęsienia ziemi w 1349 roku. W połowie XV wieku papież Kalikst III odebrał opatom władzę nad zamkiem. Komendę powierzył swemu bratankowi, kardynałowi Rodrigo Borgia. Ten odbudował i powiększył warownię. Podobno przyszły tu na świat jego dzieci ze związku z kochanką Vannozzą Cattanei, Cesare
i Lukrecja…
… gdy Borgia został papieżem Aleksandrem VI, przekazał władzę nad zamkiem w ręce kardynała Colonna, którego rodzina rządziła tam przez 116 lat. Stracił z czasem charakter średniowiecznej warowni, przebudowano wieżę, zlikwidowano lochy. Stał się nowoczesną rezydencją, odwiedzaną chętnie przez papieży w XVIII i XIX wieku. Dziś, chociaż czas dość mocno odcisnął tu swoje piętno, na ścianach i sufitach pustych, pozbawionych mebli komnat można podziwiać piękne XV- i XVI-wieczne freski. Niezwykły klimat…
… mieszkańcy Rzymu, wzorem starożytnych, w kolejnych epokach też kochali Tivoli jako miejsce wypoczynku. Budowali rezydencje, tworzyli parki, a woda była ich integralną częścią. Villa d’Este i jej ogrody, w zieleni setki fontann i wodnych kaskad, wśród nich wodne organy, arcydzieło tworzone przez ponad 20 lat w II poł. XVI wieku i zachowane do teraz. Wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Villa Gregoriana, której wyjątkowy krajobraz powstał z potrzeby ochrony miasta przed powodziami powodowanymi przez Aniene. Prace w korycie rzeki, wykonane kiedyś w celu zasilenia fontann Villi d’Este, nie chroniły okolicy przed powodziami. Na polecenie papieża Grzegorza VII w 1826 roku, przekierowano fragment rzeki w dwa tunele, odsuwając jej bieg od zabudowań. U wylotu tuneli powstał wodospad, nad fragmentem starego koryta rzeki wybudowano malowniczy most, zadbano o pozostałości rzymskiej willi z II wieku, stworzono rozległy park. Urokliwie, zielono, romantycznie…
Subiaco, Tivoli, Vicovaro, Roviano… dolina rzeki Aniene. Na prawie całej jej długości zbocza gór porośnięte gęstwiną drzew i krzewów. Malownicze miasteczka na skałach. Kręte drogi, miejscami podążające równolegle z zakolami rzeki. Zaskakujące krajobrazy, wychylające się nagle zza wzgórz. Wczesną wiosną nieco szare i smutne, latem zachwycają zielenią, rześkim powietrzem, tak różnym od dusznego Rzymu. O tym wszystkim szumi rzeka… posłuchaj, zachwyć się, zamyśl nad historią ludzi i miejsc, tak krętą, jak sama Aniene.
Beata Bocheńska