DYSKUSJE
DYSKUSJEWIELOGŁOS CENTRUM

GILOWSKA zdaniem Cymańskiego: Była bardzo utalentowana, charyzmatyczna i urocza i pełna wdzięku. Temu wdziękowi wielu się poddawało.

Gościem „WIELOGŁOSU CENTRUM” jest Tadeusz Cymański, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS, poseł Solidarnej Polski. Rozmowa dotyczy osiągnięć zawodowych Zyty Gilowskiej oraz refleksji nad jej osobowością.

 

Marek Bielecki: Panie Pośle, zacznijmy od Zyty Gilowskiej. Jak Pan ją wspomina?

Tadeusz Cymański: Och. Mówię och bo to jest bardzo trudny dla mnie moment. Mam bardzo mocne rozdarcie serca. Otóż w tym momencie mam kajdany pewnej zasady – o zmarłych dobrze albo wcale. Z takim ciepłym wspomnieniem powiedzmy: nasza siostra, Zyta Gilowska, odeszła do wieczności. Ja nie mogę w tym momencie wyprzeć się i zaprzeczyć, że za jej życia byłem bardzo mocnym krytykiem niektórych jej decyzji. W obliczu jej śmierci stanąłem w trudnej sytuacji, bo dobre wychowanie i serdeczna chrześcijańska postawa nakazuje wygłosić jakąś laudację.

nie mogę w tym momencie wyprzeć się i zaprzeczyć, że za jej życia byłem bardzo mocnym krytykiem niektórych jej decyzji. W obliczu jej śmierci stanąłem w trudnej sytuacji, bo dobre wychowanie i serdeczna chrześcijańska postawa nakazuje wygłosić jakąś laudację.

M.B: Jaka była prywatnie?

T.C: Ona była bardzo utalentowana, charyzmatyczna i urocza i pełna wdzięku. Temu wdziękowi się wielu poddawało i sam byłem pod wpływem tego wdzięku.

była bardzo utalentowana, charyzmatyczna i urocza i pełna wdzięku. Temu wdziękowi się wielu poddawało

M.B: A jej reformy?

T.C: Natomiast jeśli chodzi o taką zimną ocenę jej działań: obniżenie podatków i składki rentowej, a także likwidacja podatku od spadków i darowizn teoretycznie było dobre, natomiast diabeł tkwi w szczegółach. Nie określenie górnej granicy niepłacenia podatku od spadek i darowizn uważam było dużym błędem. Na Zachodzie wszędzie jest wysoki próg dochodowy – w Wielkiej Brytanii bodajże 1,5 mln Funtów.

obniżenie podatków i składki rentowej, a także likwidacja podatku od spadków i darowizn teoretycznie było dobre, natomiast diabeł tkwi w szczegółach. Nie określenie górnej granicy niepłacenia podatku od spadek i darowizn uważam było dużym błędem.

M.B: Co po sobie pozostawiła?

T.C: Zgrabnie i szczerze powiedzmy: przeszła do historii jako osoba wyrazista, odcisnęła pewne piętno. Wielu było ministrów finansów, ale nikt nie zapada tak w pamięci jak ona. Ja krytykowałem jej działania będąc beneficjentem tych reform- składki rentowej. Mając piątkę dzieci  zyskałem prawie 6 tysięcy… 5% od 9500. Osoba o niskich dochodach z dziećmi by sobie już tego nie odpisała. Natomiast co do podatków – byłem i jestem zwolennikiem podatku progresywnego, uważam że tak jak na całym świecie – osoby o bardzo wysokich dochodach powinny płacić wyższy podatek.

przeszła do historii jako osoba wyrazista, odcisnęła pewne piętno. Wielu było ministrów finansów, ale nikt nie zapada tak w pamięci jak ona.

krytykowałem jej działania będąc beneficjentem tych reform- składki rentowej (…) co do podatków – byłem i jestem zwolennikiem podatku progresywnego, uważam że tak jak na całym świecie – osoby o bardzo wysokich dochodach powinny płacić wyższy podatek.

M.B: A Jak Pan ocenia samo obniżenie podatków?

T.C: Wszyscy na świecie są za jak najniższymi podatkami i obciążeniami. To jest jednak fenomen emerytów, gdy na spotkaniach podchodzą i żalą się „Panie, do cholery, gdzie są te moje pieniądze? 27 lat pracowałem i co?!”. Po upadku komunie w skarbcu państwa nie było ani złotówki na emerytury. A dzisiaj, w roku 2016 deficyt ZUS to 53mld zł. My, państwo, musi wypłacić w tym roku 181 mld emerytur i rent, 10,5 mld zasiłków chorobowych, ponad 3 mld świadczeń z tytułu wypadków. Wszyscy narzekają na daninę do ZUS. Cuda są w teologii, ale w ekonomii twarde liczby. Pięknie się mówi – zlikwidujmy ZUS, niech obywatele wezmą sprawy w swoje ręce. Ale zapytajmy tych mądrych – kto wypłaci te emerytury i renty. Na tym tle demografia kładzie się straszliwym cieniem, bo trzeba patrzeć rok, pięć , dziesięć. My żyjąc musimy patrzeć w te czasy, kiedy nas już nie będzie. Dlatego program 500+, który ma pewne elementy znakomite, ale też niektóre mi się nie podobają. Przybywa z odsieczą i nadzieją dla młodych małżeństw, które nie mają silnej sytuacji ekonomicznej. To jest to, co nasze państwo przez tyle lat nie robiło. Trudno nazwać pomocą system, który zakładał kilkadziesiąt złotych miesięcznie przy bardzo niskim limicie dochodów na dziecko pomocą. To była hańba i ja warzę słowa. Przy takim państwie jak Polska, które już nie jest krajem biednym to były, przepraszam, ochłapy. Polska – Matka już nie biedna, ale jak macocha traktowała swoje dzieci. Z tego tez powodu się rodzą nad Tamizą. Musimy przyjąć wyzwanie demograficzne, bo od tego zależy przyszłość i bezpieczeństwo finansowe całych przyszłych pokoleń i dlatego każde dziecko i kobieta brzemienna jest dla Polski błogosławieństwem.

(O krytyce systemu ubezpieczeń społecznych): Po upadku komunie w skarbcu państwa nie było ani złotówki na emerytury. A dzisiaj, w roku 2016 deficyt ZUS to 53mld zł. My, państwo, musi wypłacić w tym roku 181 mld emerytur i rent, 10,5 mld zasiłków chorobowych, ponad 3 mld świadczeń z tytułu wypadków. Wszyscy narzekają na daninę do ZUS. Cuda są w teologii, ale w ekonomii twarde liczby. Pięknie się mówi – zlikwidujmy ZUS, niech obywatele wezmą sprawy w swoje ręce. Ale zapytajmy tych mądrych – kto wypłaci te emerytury i renty.

M.B: Ludzie niekiedy porównują Gilowską do Thatcher. Pana zdaniem to porównanie jest na miejscu czy nosi znamiona przesady?

T.C: Bez wątpienia, oczywiście nie zmieniając niczego z tego co powiedziałem wcześniej, była to osoba o silnej osobowości, a spódnica w niczym jej nie przeszkadzała. Taka silna osobowość miała charyzmę. Potrafiła bardzo sprawnie mówić. Wiem tez, że niektórzy emeryci, którzy spodziewali się, niekoniecznie zyskali na tych reformach, bo po obniżce z 19 do 18% zyskali 1%. Ale jednak jej dynamika i ekspresywność i talent polemiczny na pewno sprzyjały jej uznaniu u prezesa i w kierownictwie PiS.
Były spotkania konsultacyjne w gabinecie prezesa, ja miałem inne poglądy i również zabierałem głos, prosząc ją o zmianę niektórych rzeczy i inne przekierowanie środków. Ale to jest to co nas dzieliło. To, co ludzi różni powinno ustępować miejsca w horyzoncie wieczności.

(O porównaniach Gilowskiej do Thatcher): Jej dynamika i ekspresywność i talent polemiczny na pewno sprzyjały jej uznaniu u prezesa i w kierownictwie PiS. Były spotkania konsultacyjne w gabinecie prezesa, ja miałem inne poglądy i również zabierałem głos, prosząc ją o zmianę niektórych rzeczy i inne przekierowanie środków. Ale to jest to co nas dzieliło.

M.B: Czy widzi Pan kobietę o podobnym charakterze na polskiej scenie politycznej? Panu pozostawiam ocenę jej charakteru..

T.C: Tak, istnieją, ale zostawmy personalia, bo kogoś pominę i co będzie? (śmiech) Talentów nie brakuje, ale historia jest też tajemnicą, bo czasami osoby o pewnych cechach i talentach przechodzą niezauważeni. Nieraz potrzebna jest pomoc z Góry. Warto pamiętać o Zbigniewie Herbercie, który mówi do nas strzeżmy się dumy niepotrzebnej, oglądajmy w lustrze swoją błazeńską twarz i uwaga, powtarzajmy: zostaliśmy wybrani, czyż nie było lepszych?”. Proszę dobrze posmakować te ostatnie słowa. To, że tak poeta napisał to jest wielki przekaz, bo on mówi o samym wybraniu.

M.B: Co po sobie pozostawiła?

T.C: Myślę, że przede wszystkim skuteczność, bo ja mając pewne krytyczne zdanie do niektórych jej dokonań, ale jednak zachowuję też to przekonanie, że była w stanie skutecznie do swoich propozycji i pomysłów przekonać. Przekonać nie tylko kierownictwo partii, ale również dużą część opinii publicznej. To prawda, a różnica zdań jest czymś naturalnym. To jest ważne, bo można mieć krytyczne zdanie, ale doceniać skuteczność. I pokaz, wspomnienie takiej ciętej, ostrej riposty. Ona była bardzo dobrym polemistą, a w polityce to jest cecha bardzo pożądana i jednak rzadka. W polityce też jak w życiu – liczy się przekonanie.

(Co po sobie pozostawiła)?

przede wszystkim skuteczność, bo ja mając pewne krytyczne zdanie do niektórych jej dokonań, ale jednak zachowuję też to przekonanie, że była w stanie skutecznie do swoich propozycji i pomysłów przekonać. Przekonać nie tylko kierownictwo partii, ale również dużą część opinii publicznej.

wspomnienie takiej ciętej, ostrej riposty. Ona była bardzo dobrym polemistą, a w polityce to jest cecha bardzo pożądana i jednak rzadka


error: Zawartość jest chroniona!!