Kątem Oka #23: 2 września
Gdzieś na uboczu polskiej polityki, po radykalnej prawej stronie także dzieją się ciekawe transfery, odejścia. Marian Kowalski, człowiek który 3 lata temu był kandydatem na Prezydenta z Ruchu Narodowego, zadecydował o odejściu z partii “Ruch 11 Listopada” w której był wiceprezesem oraz odejściu ze stacji internetowej “Idź pod prąd”, w której był współprowadzącym z kontrowersyjnym pastorem Kościoła Nowego Przymierza z Lublina Pawłem Chojeckim.
Mam wrażenie że MK dopiero teraz zauważa że współpraca z pastorem Chojeckim była błędem. Kontrowersyjne tezy wygłaszane w IPP atakujące Kościół Katolicki, Watykan na pewno nie pomagały w budowaniu pojednania i zjednoczenia wśród konserwatywnego elektoratu. Zresztą dziwna odmiana protestanckiego nacjonalizmu w wydaniu polskim jest czymś takim marginalnym jak przykładowo lewica patriotyczna spod szyldu przedwojennego PPS.
Zjazd który zaliczył Marian Kowalski od momentu jego startu w wyborach prezydenckich w 2015 był ogromny. Późniejsza rezygnacja ze współpracy z Kukizem w wyborach parlamentarnych, odejście z Ruchu Narodowego sprawiły że o polityku szybko zapomniano.
Akurat Marian Kowalski zawsze wzbudzał moją sympatię. Prostolinijny polityk, mówiący prosto z mostu sprawiał wrażenie człowieka trochę stygmatyzowanego ze względu na swój wygląd oraz to co mówi. MK jest obecnie kandydatem w wyborach na prezydenta Lublina. Życzę mu aby odniósł znaczący wynik i jego dawny blask choć w części powrócił.