Znamy ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów?
W piątek wylosowano cztery pary ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów. Na tym etapie pozostało już tylko osiem najlepszych drużyn europejskich. Pierwsze mecze zostaną rozegrane 11 kwietnia.
W tej rundzie dojdzie do starcia gigantów. Mistrz Niemiec zmierzy się z ubiegłorocznym triumfatorem tychże rozgrywek. Pierwszy mecz zostanie rozegrany na Alianz Arenie. Drużyna Roberta Lewandowskiego trafiła na najgroźniejszego rywala z możliwych. Losowanie nie było dla nich udane. To samo mogą powiedzieć podopieczni Zinedine’a Zidane’a. Spodziewano się, że właśnie taki możemy oglądać tegoroczny finał. Przedwczesny finał zobaczymy jednak już w ¼ finału Ligi Mistrzów. Trudno wskazać faworyta tego spotkania. Szanse obu drużyn są takie same.
W drugim bardzo ciekawym spotkaniu Mistrz Włoch stanie na drodze rozpędzonej w LM Barcelony. Katalończycy po spektakularnym wyeliminowaniu PSG tym razem na drodze do finału spotkają Juventus. Faworytem spotkania są Hiszpanie. Ostatnie starcie tych drużyn miało miejsce w finale Ligi Mistrzów w 2015 roku i zakończyło się łatwym zwycięstwem Messiego i spółki 3:1. W obecnej edycji podopieczni L. Enrique po ostatniej remontadzie będą chcieli kontynuować dobrą passę. Tym bardziej, że w lidze Hiszpanie grają w kratkę, przeplatając świetne występy , wpadkami.
Trzecim starciem w tej fazie rozgrywek będzie pojedynek jeszcze obecnego mistrza Anglii z Atletico. Simeone i spółka za pewne cieszą się z wylosowania takiego rywala. Z ósemki drużyn pozostałych w grze to właśnie Leicester wydaje się zdecydowanie najsłabsze. W ostatnich tygodniach zespół spisuje się nieco lepiej. Złośliwi twierdzą, że to zasługa zmiany na ławce trenerskiej, na której nie zobaczymy już ojca największego sukcesu w historii klubu- Claudio Ranieriego. Włoch kilka tygodni temu został zwolniony przez włodarzy „Lisów”. Zastąpił go Craig Shakespeare. Nowy trener wszedł z przytupem do klubu, wyciągając z dolnych części tabeli swój zespół. Nieprzypadkowo porównuje się już go do wielkiego angielskiego pisarza o takim samym nazwisku, autora Romeo i Julii czy Hamleta- Williama Shakespeare’a. Kibice „Lester” maja nadzieję, że Craig „Szekspir” będący przez 6 lat asystentem trenerów w ekipie „Lisów”. Zdecydowanym faworytem starcia hiszpańsko – angielskiego będzie Atletico.
Ostatnim dla wielu najciekawszym spotkaniem ¼ finału Ligi Mistrzów to spotkanie Borussii Dortmund z AS Monaco. Obie ekipy posiadają w swoich szeregach młodych piłkarzy, szczególnie mowa tutaj o dwójce przyszłych <za pewne> reprezentantów Francji. Pierwszy z nich to piłkarz niemieckiego zespołu Moussa Dembele, szybki skrzydłowy o niezłym dryblingu oraz Kylian Mbappe, reprezentujący Monaco, o takiej samej charakterystyce gry. NA rynku już spekuluje się, że Dembele jest w kręgu zainteresowania Barcelony, zaś Mbappe znalazł się w orbicie zainteresowań Realu Madryt. Trudno wskazać faworyta tego starcia. Na pewno będzie to najbardziej ofensywny mecz, ponieważ obie ekipy nastawione są na atak.