SPORT

Piłkarskie Info – podsumowanie: 26 marca-2 kwietnia

Najświeższe informacje piłkarskie z najlepszych lig europejskich i polskiej ekstraklasy oraz opis ciekawych spotkań.
PREMIER LEAGUE – 32. kolejka

Watford 2-2 Bournemouth

West Bromwich 1-2 Burnley

Crystal Palace 1-2 Liverpool

Manchester United 2-0 Swansea

Newcastle 1-0 Huddersfield

Everton 1-3 Manchester City

West Ham 3-0 Southampton

Brighton 0-2 Leicester

Arsenal 3-0 Stoke

Chelsea 1-3 Tottenham

 
Chelsea 1-3 Tottenham

Morata 30 Eriksen 45+1

Alli 62,66

 

Dla Tottenhamu Stamford Bridge stanowił twierdzę nie do zdobycia od 1990 roku. Ale tym razem udało się odczarować obiekt Chelsea,

choć spotkanie zaczęło się dla gości niekorzystnie.

W 30. minucie Alvaro Morata dał prowadzenie “The Blues” po błędzie bramkarza Hugo Llorisa.

Francuz minął się niezdarnie z piłką przy dośrodkowaniu, a hiszpański napastnik strzelił głową pierwszego gola.

W doliczonym czasie pierwszej połowy Christian Eriksen oddał potężny strzał na szczyt bramki, nie do zatrzymania przez zastygłego bramkarza.

W 62 minucie Alli znakomicie przyjął piłkę i oddał piękny strzał nie do obrony.

Tottenham zasłużenie objął prowadzenie, bo był aktywniejszy, grał szybciej i intensywniej.

Kolejną bramkę Allemu w 66 minucie sprezentowała cała nieudolna defensywa.

Alli strzelił odbitą piłką w lewy dolny róg po tym jak przebiła się ona do niego w pole karne.
Trzy punkty to nie koniec dobrych wiadomości dla kibiców Tottenhamu.

W 74. minucie na murawie pojawił się Harry Kane, który pauzował od 11 marca, kiedy odniósł kontuzję kostki w spotkaniu z AFC Bournemouth.

Kane to wicelider klasyfikacji strzelców Premier League.

 

 

Everton 1-3 Manchester City

Sane.L 4

Gabriel Jesus 12

Sterling R. 37
Zmierzający po mistrzostwo Anglii piłkarze “The Citizens” sprawę wygranej na Goodison Park rozstrzygnęli już przed przerwą.

Po zmianie stron oszczędzali się na czekający ich w środę ćwierćfinałowy mecz Ligi Mistrzów przeciwko Liverpoolowi.
Już w 4. minucie w pole karne wbiegł David Silva, który ratując piłkę przed wyjściem za linię końcową zagrał ją mocno wzdłuż bramki.

Tam czekał na nią Leroy Sane i Niemiec atomowym strzałem lewą nogą nie dał szans Jordanowi Pickfordowi.

W 12. minucie znakomitą szansę na doprowadzenie do wyrównania miał Yannick Bolasie, który z bliskiej odległości uderzył piłkę głową nad poprzeczką.

Gracze z Liverpoolu po kilkunastu sekundach dali się rozklepać gościom z Manchesteru.

Całą akcję zakończyło dośrodkowanie Kevina de Bruyne’a i strzał głową Gabriela Jesusa, który w przeciwieństwie do skrzydłowego Evertonu posłał piłkę do siatki.

W 37 minucie David Silva był w dobrej pozycji strzeleckiej, ale zauważył swojego kolegę z drużyny i podał do niego.

Raheem Sterling dobrze przyjął piłkę i pokonał bramkarza precyzyjnym strzałem w dolny lewy róg bramki zmieniając wynik na 0:3.

Po zmianie stron goście wyraźnie zwolnili, tak jakby myślami byli już przy kolejnej wyprawie do Liverpoolu.

W 63. minucie z doskokiem do Bolasiego spóźnili się Nicolas Otamendi i Kyle Walker, a skrzydłowy Evertonu płasko uderzył zza pola karnego.

Piłki nie sięgnął Ederson, a ta po odbiciu się od słupka wpadła do jego bramki.

Podopieczni Pepa Guardioli już w kolejną sobotę będą mogli świętować zdobycie mistrzostwa Anglii.

Aby do tego doszło potrzebują wygranej w zawsze prestiżowych derbach miasta przeciwko Manchesterowi United.

 

Tabela Premier League po 32.kolejce (kolejno: miejsce w tabeli. drużyna. liczba punktów)

1. Manchester City 84

2. Manchester United 68

3. Liverpool FC- 66

4. Tottenham Hotspur 64

5. Chelsea Londyn 56

6. Arsenal Londyn 51

7. Burnley 46

8. Leicester City FC 43

9. Everton 40

10. AFC Bournemouth 37

11. Watford FC 37

12. Newcastle United 35

13. Brighton 34

14. West Ham United 33

15. Swansea 31

16. Huddersfield 31

17. Crystal Palace 30

18. Southampton FC 28

19. Stoke City 27

20. West Bromwich Albion 20

 

 

 

SERIE A-30 kolejka
Bologna 1-1 Roma

Inter 3-0 Verona

Genoa 1-1 Spal

Lazio 6-2 Benevento

Fiorentina 2-0 Crotone

Cagliari 0-4 Torino

Atalanta 2-0 Udinese

Sassuolo 1-1 SSC Napoli

Chievo 2-1 Sampdoria

Juventus 3-1 AC Milan

 

Juventus Turyn 3-1 AC Milan

Dybala P. 8 Bonucci L. 28

Cuadrado J. 79

Khedira S. 87
To był wielki mecz w wykonaniu Juventusu. Drużyna pokazała swoją wyższość szczególnie w ostatnich 15. minutach.

Wydarzeniem spotkania był również występ Leonardo Bonucciego – środkowy obrońca ”Rossonerich” przez ponad siedem lat był zawodnikiem ”Starej Damy”.

W podstawowym składzie gospodarzy zabrakło Wojciecha Szczęsnego – trener postawił na Gianluigiego Buffona.

w 8 mibucie Paulo Dybala sprytnie uderzył zza pola karnego i piłka wylądowała w samym okienku.

W 28. minucie Hakan Calhanoglu dośrodkował z rzutu rożnego, a Bonucci wygrał walkę o futbolówkę z byłymi kolegami i skutecznie uderzył głową.

Zawodnik nie ukrywał radości, co na pewno nie spodobało się miejscowym kibicom.

Allegri miał nosa wprowadzając Juana Cuadrado. Jak się okazało Kolumbijczyk odmienił losy spotkania.

W 79. minucie Sami Khedira idealnie dośrodkował z linii pola karnego, a skrzydłowy uderzył głową i pokonał Donnarummę.

Ostatni cios zadał w 87. minucie Khedira. Niemiec przytomnie ustawił się w polu karnym i precyzyjnym strzałem w krótki róg nie dał szans bramkarzowi.

Teraz przed drużyną z Turynu kolejny ważny mecz – we wtorek zespół Allegriego zmierzy się z Realem Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

 

 

Sassuolo 1-1 Napoli

Politano M.22 Callejon J.80
Piotr Zieliński spędził na boisku cały mecz, a Arkadiusz Milik był pierwszym zmiennikiem.

Napoli ponownie wypuściło los mistrzostwa Włoch ze swoich dłoni.

W 22minucie gospodarze wykorzystali do zdobycia gola rzut wolny.

Po pierwszym ich uderzeniu piłka zatrzymała się na poprzeczce, ale we właściwym miejscu oraz czasie znalazł się jeszcze Matteo Politano i dobił piłkę do siatki.

Napoli dominowało w pierwszej połowie, jednak zespół schodził do szatni z wynikiem bardzo niekorzystnym.

W 58 minucie Piotr Zielinski zmarnował wielką szansę! Strzelił z krawędzi pola karnego i piłka przeszła minimalnie nad poprzeczką.

Arkadiusz Milik miał problem ze skutecznością, ponieważ nie wykorzystał żadnej ze swoich trzech szans.

Jose Callejon przejął doskonałe dośrodkowanie, które głęboko w pole karne posłał Mario Rui i oddał dokładny strzał w prawy dolny róg.
1. Juventus Turyn 78

2. SSC Napoli 74

,3. AS Roma 60

4. Inter Mediolan 58

5. Lazio Rzym 57

6. AC Milan 50

7.Atalanta Bergamo 47

8. Fiorentina 44

9. Sampdoria 44

10. Torino FC 39

11. FC Bologna 35

12. Udinese Calcio 33

13. Genoa CFC 31

14.Cagliari Calcio 29

15. Chievo Werona 28

16. Sassuolo 28

17. Spal 2013 26

18. FC Crotone 24

19. Hellas Verona 22

20.Benevento Calcio 10

 

 

 

 

LA LIGA -30 kolejka
Girona 1-1 Levante

Malaga 1-0 Villarreal

Ath. Bilbao 1-1 Celta Vigo

Las Palmas 0-3 Real Madryt

Sevilla 2-2 Barcelona

Leganes 0-1 Valencia

Eibar 0-0 Real Sociedad

Espanyol 0-0 Alaves

Atl. Madryt 1-0 La Coruna

Getafe Betis Sevilla
Sevilla 2-2 Barcelona

Vazquez 36 L.Suarez 88

Muriel 50 Messi 89

Spotkanie Sevilli z Barceloną było najciekawiej zapowiadającym się meczem w 30. kolejce La Liga.

Gospodarze udanie rozpoczęli grę, kilka razy zagrażając bramce ter Stegena.

W 36. minucie Joaquín Correa wymienił na lewej stronie piłkę z Sergiem Escudero, a następnie dośrodkował w pole karne.

Tam zupełnie niepilnowany Franco Vazquez z kilku metrów pokonał Marca Andre-ter Stegena.

Sevilla podwyższyła w 50. minucie. Ter Stegen obronił uderzenie Escudero, ale potem przy dobitce Luisa Muriela był bez radny.

W 87. minucie po uderzeniu głową Ivana Rakiticia piłka trafiła w słupek.

Potem jednak nastąpiły 54 sekundy, które wstrząsnęły Sevillą.

W 88. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Luis Suarez w ekwilibrystyczny sposób strzelił kontaktowego gola.

Chwilę później z lewej strony piłkę przed pole karne wycofał Philippe Coutinho, a Messi uderzeniem lewą nogą pokonał Sergia Rico.
Katalończycy zdołali uratować punkt, pomimo tego, że gospodarze prowadzili do 89. minuty.

 
Las Palmas 0-3 Real Madryt

Bale 26,51

Benzema 39
Gospodarze rozpoczęli dobrze i mogli wyjść na prowadzenie już w 6. minucie, ale Jonathan Calleri nie trafił do siatki z kilku metrów.

W 26. minucie Real wyszedł na prowadzenie za sprawą Garetha Bale’a.

Luka Modrić popisał się fenomenalnym podaniem z głębi pola do wychodzącego na czystą pozycję Walijczyka.

W 39 minucie Lucas Vazquez został sfaulowany w polu karnym przez Calleriego i sędzia podyktował rzut karny.

Benzema podszedł do piłki uderzając precyzyjnie w lewy dolny róg.

Ximo Navarro zagrał zbyt ostro i swoim atakiem złamał przepisy gry.

W 50. miniucie Sędzia Pablo Gonzalez Fuertes nie przegapił faulu w polu karnym i odgwizdał drugi rzut karny.

Faulowany Gareth Bale podejmując ryzyko, wykorzystał go.

Bramkarz skierował się w złą stronę i był bezradny.

W 76. minucie Jonathan Calleri strzelil głową ,ale piłka odbiła się od poprzeczki, drużyna gospodarzy była bliska zdobycia honorowego gola.

Szkoleniowiec ”Królewskich” Zinedine Zidane dał odpocząć większości gwiazd, w tym Cristiano Ronaldo, który nie usiadł nawet na ławce rezerwowych.

To najlepiej pokazuje, że w klubie ze stolicy Hiszpanii myślą już o wtorkowej konfrontacji z Juventusem w Turynie.

1. FC Barcelona 76

2. Atletico Madryt 67

3. Real Madryt 63

4. Valencia 62

5. Villarreal 47

6. Sevilla 46

7. Girona 44

8. Betis Sevilla 43

9. Celta Vigo 40

10. Eibar 40

11. Getafe 39

12. Ath.Bilbao 36

13. Espanyol 36

14. Leganes 36

15. Real Sociedad 34

16. Alaves 32

17. Levante 28

18. Las Palmas 21

19. Deportivo 20

20. Malaga 17

 

 

 

BUNDESLIGA – 28. kolejka
Hoffenheim 6-0 FC Koln

Bayer Leverkusen 0-0 Augsburg

Schalke 04 2-0 Freiburg

Hannover 96 2-3 RB Lipsk

Bayern Monachium 6-0 Bor. Dortmund

VfB Stuttgart 1-1 Hamburger SV

Hertha 0-0 Wolfsburg

Werder Brema 2-1 Eintracht Frankfurt

Mainz 05 0-0 Bor. Monchengladbach

 

Bayern Monachium 6-0 Borussia Dortmund

Robert Lewandowski 4,44,87

James Rodriguez 14,

Thomas Mueller 23

Franck Ribery 45+1
Spotkanie Bayernu z Borussią było najciekawiej zapowiadającym się meczem w 28 kolejce Bundesligi.

Niewielu mogło wymyślić taki scenariusz starcia pomiędzy Bayernem i Borussią.

Na Allianz Arena Bawarczycy załatwili sprawę jeszcze przed przerwą, wbijając rywalom aż pięć goli.

Po zmianie połów jeszcze jedno trafienie dołożył Robert Lewandowski, który tym samym skompletował hat-trick.

W 5. minucie Lewandowski otrzymał prostopadłe podanie, wyszedł sam na sam z Romanem Buerkim i pewnie wykończył całą akcję.

W 14. minucie w polu karnym walkę o pozycję wygrał James Rodriguez i z bliskiej odległości podwyższył wynik. Asystę zanotował David Alaba.

W 23. minucie było już 3:0. Lewandowski uruchomił Jamesa Rodrigueza, a Kolumbijczyk zagrał Thomasowi Muellerowi, który spokojnie dopełnił formalności.

Gdy wydawało się, że gospodarze już się wyszaleli, nadeszły ostatnie minuty pierwszej połowy.

Najpierw piłkę do bramki z bliska wepchnął Lewandowski, a po chwili udanie lobował Buerkiego Ribery.

Wynik do przerwy 5:0.

W drugiej połowie Bayern na boisku już wypoczywał, a i tak zdołał strzelić jeszcze bramkę.

W 87. minucie do siatki trafił po raz trzeci Lewandowski,któremu piłkę jak na tacy wyłożył Joshua Kimmich.

Polak dokończył dzieła zniszczenia, jakie dokonało się na Allianz Arena.

Piłkarze Bayern Monachium już w sobotę mogą sobie zapewnić mistrzostwo Niemiec.

 
Schalke 04 2-0 SC Freiburg

Daniel Caligiuri 63 K

Benjamin Stambouli 73

Ekipa z Gelsenkirchen długo nie mogła sforsować defensywy drużyny SC Freiburg

Swoje szanse w połowie na strzelenie gola miał Daniel Caligiuri jednak ich nie wykorzystał.

W 62. minucie sędzia uznał, że w polu karnym sfaulowany został szwajcarski napastnik Breel Embolo.

Daniel Caligiuri z “jedenastki” zapewnił gospodarzom prowadzenie.

Gracz Freiburga Nils Petersen otrzymał żółtą, a chwile później czerwoną kartkę za komentowanie decyzji sędziego.

Osłabiony Freiburg zaczął grać słabiej, co wykorzystali gospodarze.

W 73. minucie Nabil Bentaleb zagrał prostopadle do Guido Burgstallera, ten wpadł w pole karne i nie dał większych szans Schwolowowi.

Piłkarza Schalke pozostają jeszcze w walce o puchar Niemiec.
Polscy piłkarze Freiburga nie pojawili się na boisku: Rafał Gikiewicz spędził cały mecz na ławce rezerwowych, a Bartosz Kapustka nie pojawił się w kadrze meczowej.

 

Tabela Bundesligi po 28.kolejce 

1. Bayern Monachium 69

2. Schalke 04 52

3. Bor. Dortmund 48

4. RB Lipsk 46

5. Bayer Leverkusen 45

6. Eintracht Frankfurt 45

7. Hoffenheim 42

8. VfB Stuttgart 38

9. Bor. Monchengladbach 37

10. Augsburg 36

11 Hertha Berlin 36

12. Werder Brema 36

13. Hannover 96 32

14. Freiburg 30

15. Wolfsburg 26

16. Mainz 05 26

17. FC Koln 20

18. Hamburger SV 19

 

 

 

 

EKSTRAKLASA -29. kolejka
Termalica B-B Nieciecza 2-0 Cracovia Kraków

Górnik Zabrze 2-2 Sandecja Nowy Sącz

Korona Kielce 1-0 Lechia Gdańsk

Arka Gdynia 1-0 Legia Warszawa

Wisła Płock 1-0 Piast Gliwice

Pogoń Szczecin 3-2 Śląsk Wrocław

Zagłębie Lubin 1-0 Jagiellonia Białystok

Wisła Kraków 1-3 Lech Poznań

 

Górnik Zabrze 2-2 Sandecja Nowy Sącz

Igor Angulo 75 (k) Wojciech Trochim 56
Dani Suárez 79 Aleksandyr Kolew 82

W I połowie Igor Angulo trafił do siatki, ale szybko jego radość została zmącona.

Sędzia skorzystał z VAR, gol nie został uznany.

Pawło Ksenz na lewej stronie minął Ambrosiewicza i Matuszka, podał do Wojciecha Trochima, który z bliska wpakował piłkę do siatki.

W 75. minucie Angulo trafił w końcu do siatki po 10. meczach pauzy. Pewnie wykorzystał rzut karny.

Wcześniej Alexandru Benga przewrócił w polu karnym Daniego Suareza.

W 79. minucie zamieszanie w polu karnym gości wykorzystał Dani Suárez, który strzałem po ziemi pokonał Michała Gliwe.

3 minuty później po zespołowej akcji wynik strzałem z pierwszej piłki ustalił Aleksandar Kolew.

Górnik w najbliższy wtorek zagra z Legią w półfinale pucharu Polski.
Arka Gdynia 1-0 Legia Warszawa

Andrij Bohdanow 34

Od początku meczu drużyną dominującą była Arka, która stwarzała sobie dogodne sytuacje do zdobycie bramki.

W 34. minucie Andriy Bogdanov świetnie wykonał rzut wolny.

Zawodnik gospodarzy uderzył płasko, pod murem, a piłka przeleciała jeszcze między nogami Siemaszko i zaskoczyła Malarza.

W drugiej połowie oba zespoły przez długi czas nie potrafiły stworzyć żadnej składnej akcji.

Dopiero w 70. minucie gospodarze przedostali się pod warszawską bramkę.

Grzegorz Piesio zdobył nawet gola, ale był na pozycji spalonej.
Mistrzowie Polski byli bezradni i kompletnie nie potrafili przeciwstawić się grającej pressingiem drużynie Leszka Ojrzyńskiego.

Arka Gdynia po raz pierwszy od niemal 40 lat wygrywa z Legią Warszawa na własnym boisku.

Legia poniosła już dziesiątą porażkę w sezonie.

Już we wtorek zagra ona z Górnikiem Zabrze w półfinale pucharu Polski.
Tabela ekstraklasy po 29.kolejce

1.Jagiellonia Białystok 54

2 Lech Poznań 52

3 Legia Warszawa 51

4. Górnik Zabrze 47

5. Wisła Płock 46

6. Korona Kielce 44

7. Wisła Kraków 44

8. Zagłębie Lubin 42

9. Arka Gdynia 40

10. Cracovia Kraków 38

11. Pogoń Szczecin 31

12. Śląsk Wrocław 30

13. Piast Gliwice 29

14. Bruk Bet T. 28

15. Lechia Gdańsk 27

16. Sandecja Nowy Sącz 24

W tym tygodniu odbędą się ćwierćfinałowe mecze Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Pierwszy hit ćwierćfinałów Ligi Mistrzów już we wtorek. Juventus podejmie Real Madryt. Drużyny spotkały się w zeszłorocznym finale Ligi Mistrzów, wtedy to Real wygrał 4-1.

 

 

Kamil Maciągowski


error: Zawartość jest chroniona!!