Dlaczego nie podobał mi się ślub Harrego i Meghan ?
Oczywiście oprawa była wspaniała, suknia Panny Młodej bardzo elegancka, gładka i mimo skromności iście królewska. Przystrojenie Zamku i kaplicy św. Jerzego wyborne w dodatku robione przez polską firmę – i kto powie, że Polak nie potrafi hm ? Książę William i Harry fantastycznie wyglądali w mundurach, gości w tym sławnych całe mnóstwo. Nie ukrywam, ze poświęciłem cały ranek na to by oglądać uroczystość i powiem tak byłem zachwycony. Do nabożeństwa…
Jestem protestantem od ponad 10 lat, można powiedzieć, że nawet więcej przed oficjalnym wejściem do struktur kościelnych. Nie będę tutaj tłumaczył genezy powstania Reformacji, ponieważ wpis tego nie dotyczy. Ale nie mogę tu pominąć aspektu właśnie kościelnego.
Szybka lekcja dla osób nie będących w temacie. Główne trzy ruchy protestanckie to Luteranizm (Niemcy), Kalwinizm(Szwajcaria) i Anglikanizm jak sama nazwa wskazuję. Osobiście nie uważam do końca Anglikanizmu za 100% protestantyzm z tego powodu, że Henryk VIII Tudor był katolikiem czy to się podoba czy nie. Modlił się po katolicku, myślał po katolicku i postępował po katolicku. Jego wyłom z macierzy rzymskiej był podyktowany, tym iż nie dostał rozwodu od papieża. Czyli doktrynalnie było to samo tylko inna głowa kościoła. Natomiast pozostałe nurty różniły się właśnie z powodu doktryny.
Tu jeszcze oprócz tych trzech najważniejszych nurtów protestanckich włączyłbym metodystów. Ale wracając teraz mamy obecnie wiele kościołów protestanckich, które się wytworzyły na tle ruchu reformacyjnego. Mamy: baptystów, zielonoświątkowców, unitarian, reformatorów holenderskich, prezbitarian, episkopalian, UCC, adwentystów dnia siódmego, baptystów dnia siódmego, reformowanych baptystów, itd. O ile różnice u luteranów i kalwinów są małe to między innym i już są wielkie przepaści. Po pierwsze w większości kościołów protestanckich nie ma z górny narzuconej liturgii, pastorzy wybierają sami jak ma wyglądać Nabożeństwo. W tych konserwatywnych kościołach protestanckich (luteranie, kalwini, metodyści, anglikanie) liturgia jako taka jest są to kościoły, które miały swój początek w XVI wieku. Przez co i ich charakter jest bardziej tradycjonalistyczny. Jeżeli chodzi o jak to niektórzy mówią kościoły neo-protestanckie (baptyści, zielonoświątkowcy) czy ewangeliczne (ewangelickie się mówi na te stare nurty – M.B.) są jeszcze bardziej elastyczne, ale żeby nie skłamać liturgia u nich jest żadna – oczywiście w klasycznym rozumieniu.
I tu jest właśnie pies pogrzebany, kiedy miesza się te dwie rzeczy to nie zawsze wychodzi to dobrze. Tak było w tym przypadku kiedy to podczas ślubu kiedy już tzw. Adress miał wygłosić pastor z kościoła z Karoliny Północnej. Kazanie było świetne, przyznaje, bardzo mi się podobało. Ale kiedy charyzmatyk ląduję w kościele anglikańskim to wygląda to dość dziwnie. Gestykulacja i retoryka jest zgoła inna niż w kazaniach pastorów klasycznych. Pewien niesmak to wywołało u Jej Królewskiej Mości Elżbiety II. Widziałem jej spojrzenie podczas kazania, kiedy mówił i machał rękoma. To dość bezprecedensowej podejście w królewskiej rodzinie by pozwalać na tak duży wybieg poza protokół. Zresztą nie tylko jej. Kiedy już myślałem, że to będzie jedyne unowocześnienie królewskiego wesela, pojawił się chór gospel (i mimo, że bardzo lubię – M.B.) to jednak średnio do Royal Wedding pasował. A jak zaśpiewał „Stand by me”, to ślub nabrał charakteru bardziej prywatnej, cywilnej, żeby nie powiedzieć zwykłej uroczystości ślubnej. A przecież o zwykłych nie należał prawda ?
Więc te elementu spowodowały pewien niesmak, choć i tak ładnie wplątane dały się przetrawić. Jako konserwatysta patrzyłem z duży dystansem na to, pomimo pięknej oprawy. W rozmowie z moją babcią, która również jest konserwatywna, w odpowiedzi na pytanie co sądziła o ślubie pokiwała głową w boki by po chwili powiedzieć: „Ona nie poradzi sobie z tym”. Czy tak będzie ? Szczerze nie wiem, ale jest to możliwe. Meghan jest co prawda przyzwyczajona do fleszy paparazzich ale nie w takim stopniu, jak rodzina królewska. Teraz każdy jej krok będą śledzić nie tylko media amerykańskie, ale również i cały świat.
Ze swojej strony życzę parze młodej Wszystkiego Najlepszego na nowej drodze życia.
PS. Przepraszam za tygodniowe opóźnienie. Spowodowane jest one tym, iż zacząłem pracować w nowym miejscu i wiadomo – muszę się przestawić.
Marcin Bakalarski