PUBLICYSTYKA

Kątem Oka- 13: 15 czerwca

Wiem że obecnie oczy całego świata skierowane są w inną stronę – w stronę Rosji i mundialu. Jednak to nie będzie tematem tego wpisu. Sąd Najwyższy ostatnio po raz kolejny oddalił kasację ws. wyroku dla drukarza który odmówił wydrukowania plakatów dla Fundacji LGBT Business Forum. Bardzo mnie zaciekawiła ta sprawa bowiem mam spory dylemat co w tej kwestii myśleć. Z jednej strony mamy wolny rynek. Przedsiębiorca może decydować czy chcę wykonać jakąś usługę lub produkt w jakimś celu który kłóci się z jego sumieniem. Drukarz który odmówił wykonania zamówienia, stracił klienta i potencjalny zarobek. Niedoszły klient może oczywiście pójść do konkurencji. 

W kontekście całej sprawy zwróciłem uwagę na wpis jednego z moich znajomych który na facebooku stwierdził że osoby LGBT są dyskryminowani i to jest tego przykładem. Jak bym się do tego odniósł? Myślę że dyskryminacja panuje wszędzie, lecz wolny rynek jest naturalnym regulatorem popytu i podaży. Przykład? Jest jakaś restauracja w której obowiązuje sztywny dress code. Ktoś jednak nie lubi eleganckiego ubioru więc szuka restauracji która znosi takiego wymagania (prawdopodobnie długo szukać nie będzie, bo zawsze znajdzie się ktoś kto stworzy taki typ restauracji. A dyskryminacja? Dyskryminacja zawsze będzie. Jeśli ktoś mnie nie przyjmie do pracy to znaczy że mnie dyskryminuje? Dlaczego osoby LGBT wmawiają sobię że jakaś odmowa, porażka w życiu wynika z ich orientacji oraz że z tego powodu społeczeństwo ich odrzuca?

 

Tekst pochodzi z bloga kątem oka. Umieszczany jest również na profilu kątem oka->  https://www.facebook.com/Kątem-Oka-176796899706784/

 

 


error: Zawartość jest chroniona!!