“GW”: Po rządach PiS potrzebny wielki wysiłek by przywrócić ład demokratyczny
Zdaniem Jarosława Kurskiego z “Gazety Wyborczej”, demokracja w Polsce upadła, a szef rządzącej partii – Jarosław Kaczyński ma w swoich rękach wszystkie instytucje. Porównuje tą sytuację z rządami Victora Orbana. Kurski ostrzega przed sytuacją, w której premier Węgier dostosowuje konstytucję pod dyktando rządzącego Fideszu. Zdaniem wicenaczelnego “Wyborczej” opozycji pozostaje wygrywać kolejne wybory, by przywrócić w Polsce demokrację.
Jarosław Kurski jest przekonany o tym, że ostatnie wybory zadecydowały o upadku demokracji w kraju – Dziś wiemy, że stawką ostatnich wyborów była sama demokracja. Można było wtedy obronić wielki wolnościowy dorobek III RP – ubolewa Kurski.
– Po trzech latach rządów PiS trzeba będzie wielkiego wysiłku, by dopiero stworzyć warunki do przywrócenia ładu demokratycznego i szacunku do demokracji – dodaje.
Jarosław Kurski z goryczą podkreśla, że kraj znalazł się w rękach bezwzględnego dyktatora – Oddaliśmy kraj w ręce człowieka bez skrupułów, żyjącego w świecie spiskowych wizji, który bezczelnie i systematycznie zaciska nam na szyi obrożę. Sejm i Senat zamienił w manufakturę ustaw. Właśnie domknął system. On już wie kto i kiedy dostanie zarzut. Izba Dyscyplinarna SN, czyli bat na sędziów i Izba Skargi Dyscyplinarnej sprawią, że każdy wyrok – jak prezes zechce – będzie podważony. Ziobro oskarży, Ziobro osądzi i Ziobro osadzi – mówi rozgoryczony Kurski.
Następnie wymienia segmenty życia publicznego, które – jego zdaniem – zagarnął Kaczyński: zmiany w ordynacji wyborczej do parlamentu i Parlamentu Europejskiego czy zmiany w sądownictwie.
Zdaniem Jarosława Kurskiego maraton wyborczy 2018-2020 będzie decydujący dla demokracji w Polsce – To decydujący moment. Ostatni. Jeżeli nie pójdziemy na wybory, “bo i tak sfałszują” – demokracja przegra. Przegra – jeśli pójdziemy z różnych list i podzieleni. Przegra – jeśli nie przekonamy, by poszli inni. Przegra – jeśli będziemy czekali, aż UE rozwiąże nasze problemy – podsumowuje Jarosław Kurski.
Marek Bielecki