Beata Bocheńska z Włoch: Sylwestrowa turystyka – Nowy 2018 Rok w Rzymie
Tak się przyjęło, że świętując żegnamy mijający rok i witamy nadejście kolejnego. Zamykamy pewien czas, robimy bilans, podsumowanie, symbolicznie otwieramy nowy rozdział. Ile kultur, krajów, miast na ziemi, tyle sposobów na spędzanie tej jedynej nocy w roku. To też jeden z lepszych powodów do zabawy, a dlaczego nie chcieć zobaczyć jak bawią się inni w Paryżu, Nowym Jorku, Rzymie… stąd zapewne coraz więcej na świecie amatorów kilkudniowej „sylwestrowej turystyki”.
W Rzymie tłumy wychodzą na ulice przed północą, żeby wspólnie celebrować nadejście nowego roku. Popularnym sposobem na zabawę są oczywiście prywatki i imprezy organizowane w klubach i dyskotekach. Bardzo często rodzina czy znajomi spotykają się po prostu na kolację w barach i restauracjach. W menu nie powinno zabraknąć soczewicy, symbolu szczęścia i dostatku, albo Zampone – faszerowanej wieprzowej nogi, symbolu życia. Potem wszyscy biorą szampana, kieliszki i gromadzą się na największych placach miasta. Tłum oblega Piazza del Popolo, Piazza Navona, Schody Hiszpańskie, Circo Massimo czy okolice Koloseum i czeka na wybicie północy i składanie życzeń.
Tutaj stacje telewizyjne nie walczą o polityczną popularność na sylwestrowe show, a jedyna wielka impreza plenerowa organizowana jest pod patronatem i przy współudziale miasta na Circo Massimo. Tym razem uczestniczyło w niej ponad 73 tysiące osób! Burmistrz Rzymu Virginia Raggi, dziękując twórcom muzyczno – teatralnego widowiska i wszystkim służbom, zaangażowanym w jego organizację oceniła, że był to „piękny, międzynarodowy spektakl godny europejskiej stolicy”. Od rana 1 stycznia odbywały się też imprezy noworoczne: powitanie pierwszego wschodu słońca na Ponte della Scienza, spektakle uliczne, pokazy artystyczne, koncerty i, pomimo deszczowej pogody i zmęczenia nocną zabawą, widzów nie brakowało.
Można świętować również „na sportowo”. Tradycyjnie 31 grudnia w Rzymie odbył się bieg na 10 km „Atleticom We Run Rome”, w którym wzięła udział rekordowa liczba 10 tysięcy zawodników. W kategorii kobiecej zwyciężyła Polka, Karolina Nadolska, złota medalistka mistrzostw Polski i wielokrotna zwyciężczyni biegów długodystansowych w wielu krajach.
Ze względów bezpieczeństwa władze miasta wydały całkowity zakaz używania materiałów pirotechnicznych w sylwestra i Nowy Rok (za wyjątkiem imprez organizowanych przez specjalistyczne firmy), przewidując kary pieniężne za niesubordynację w wysokości od 25 do 500 Euro. Mało kto przejął się jednak rozporządzeniem pani burmistrz. Najlepiej można się było o tym przekonać zaraz po północy, podziwiając z tarasów widokowych na Janikulum albo Villa Borghese głośny i barwny spektakl nad dachami miasta. Na szczęście dość bezpieczny, bo wg służb miejskich poszkodowanych było niewielu i niegroźnie.
Bardziej „wystrzałowy” sposób na spędzenie sylwestrowej nocy wybrała grupa turystów włoskich i zagranicznych, którzy postanowili przywitać Nowy Rok na zboczu wulkanu Stromboli na Wyspach Liparyjskich. Z powodu aktywności wulkanu obowiązuje zakaz wspinania się powyżej 900 metrów. Grupa wraz z przewodnikiem spełniła więc noworoczny toast na wysokości 400 metrów a do świętowania przyłączył się….sam wulkan, wyrzucając fontannę rozżarzonych kamieni!!! I to dopiero był fajerwerk!
Niech w Nowym Roku dopisuje nam szczęście, niezależnie od tego czy zgodnie z włoskim zwyczajem, w sylwestrową noc mieliśmy na sobie czerwoną bieliznę 😉
Beata Bocheńska