DYSKUSJE
DYSKUSJEWIELOGŁOS CENTRUM

PREZYDENT kontra MON wg HALLA: prezydent doszedł do wniosku, że nie może się cofać

Marek Bielecki: Czy uważa Pan, że konflikt ministra obrony narodowej z prezydentem, dotyczący odebrania certyfikatów bezpieczeństwa (dostępu do tajnych dokumentów wojskowych) generałowi Kraszewskiemu oraz spór o system dowodzenia armią, ma szansę wygasnąć czy jest już zbyt zaawansowany? Czym się zakończy ten spór?

Aleksander Hall: Nie wiem. Wiem jedno, że minister Antoni Macierewicz nigdy nie powinien być ministrem tego resortu i w tym jest zasadniczy problem. Natomiast czy zostanie on w nowym rządzie – nie zależy od prezydenta Dudy ani od premiera Morawieckiego, a od Jarosława Kaczyńskiego.

M.B: Tylko pytanie czy któraś ze stron chce zakończenia konfliktu czy nie?

A.H: Nie wiem. Antoni Macierewicz, ze swej natury, nie jest zdolny do kończenia konfliktów, które wywołuje.

 

Antoni Macierewicz, ze swej natury, nie jest zdolny do kończenia konfliktów, które wywołuje.

 

M.B: Jak Pan odniesie się do tego, że minister, po długim sporze, zrezygnował z domagania się ogłoszenia awansów oficerskich?

A.H: To tylko taktyczne cofnięcie, nie zaś strategiczne.

M.B: Jak Pan ocenia postawę prezydenta odnośnie nieprzyznawania awansów i jego wypowiedź o tym, że awanse nie są nagrodą, ale motywacją do lepszej służby wojsku?

A.H: Prezydent od początku popełnił zasadniczy błąd, „dając sobie wejść na głowę ministrowi obrony narodowej” i później doszedł do wniosku, że nie może się cofać. Czy go stać na jakąś konsekwentną postawę w tej sprawie? Nie wiem. Dotychczas prezydent nie dał specjalnie dowodów na to, że jest w stanie twardo bronić swojej pozycji, a przede wszystkim – bronić konstytucji.

 

Prezydent od początku popełnił zasadniczy błąd, „dając sobie wejść na głowę ministrowi obrony narodowej” i później doszedł do wniosku, że nie może się cofać.

M.B: Prezydent wielokrotnie krytykował działania ministra, nieraz używając ostrych sformułowań, na przykład określając te działania jako „ubeckie metody”. Mówił o trudnej współpracy z MON. Skłaniał ministra do przemyśleń. Jednocześnie wielokrotnie powtarzał, że nie pozwoli na złe traktowanie swojego współpracownika. Jak Pan odczytuje taką postawę prezydenta?

A.H: Prezydent pozwala na takie działania. Przed powołaniem rządu Morawieckiego prezydent miał możliwość wymusić dymisję Antoniego Macierewicza. Nie zrobił tego. Czy będzie w stanie to zrobić? Nie wiem.

M.B: Proszę o odniesienie się do wypowiedzi o „ubeckich metodach”. Część historyków, chociażby Antoni Dudek, uznała je za historyczną ignorancję. Czy te określenie uważa Pan za dopuszczalne, czy nie?

A.H: Podejrzewam, że to są metody wzorowane na Służbie Bezpieczeństwa: szukanie papierów na kogoś. Oczywiście, że to są metody, które można uznać „metodami ubeckimi”. Sam fakt, że minister Macierewicz ma rzeczywiście bardzo ładną kartę opozycyjną – jeszcze przed sierpniem, wcale nie oznacza, że przesądza o tym, że na dalszych etapach swojego życia i kariery politycznej zawsze reprezentował te same wartości i postępował zgodnie z zasadami, które wyznawał pod koniec lat 70. Znamy wiele przypadków ludzi, którzy w jednej epoce zachowywali się wspaniale, a później zachowywali się źle – i odwrotnie. Znamy przypadki ludzi, którzy zaczynali źle, a kończyli jako osoby zasłużone. To, że Antoni Macierewicz był kiedyś przeciwnikiem SB i był przez nią prześladowanym wcale nie oznacza, że dziś nie może stosować, czy nie stosuje metod, które prezydent nazwał „ubeckimi”.

 

To, że Antoni Macierewicz był kiedyś przeciwnikiem SB i był przez nią prześladowanym wcale nie oznacza, że dziś nie może stosować, czy nie stosuje metod, które prezydent nazwał „ubeckimi”.

 

M.B: Niektórzy uważają, że motywy postępowania Antoniego Macierewicza i pójścia na spór z prezydentem polegają na tym, że szef MON uważa, że jest na tyle doświadczony i posiada tak piękny życiorys, że nie podporządkuje się młodszemu prezydentowi. Czy Pan uważa, że ta opinia jest zasadna czy nie?

A.H: Nie chciałbym się w tej sprawie wypowiadać, bo nie wiem. Myślę, że Antoni Macierewicz ma taką osobowość, że weźmie tyle władzy, na ile pozwolą mu sięgnąć po tą władzę. Jeśli nie natrafi na opór to będzie szedł do przodu.


error: Zawartość jest chroniona!!