,,Ubeckie” metody w MON?
15 sierpnia w święto Wojska Polskiego w Pałacu prezydenckim Andrzej Duda nie wręczył nominacji generalskich. Ta zaskakująca decyzja prezydenta stała się precedensem, ponieważ do tej pory było to tradycją. Armia Polska została pozbawiona 46 nominacji generalskich o które zabiegał szef MON. Nastąpił kolejny etap konfliktu po miedzy prezydentem a ministrem Obrony Narodowej. Pierwszy konflikt miały miejsce już w marcu br. Wówczas upubliczniono krytyczne wobec MON listy prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Okazało się, że resort Macierewicza od miesięcy ignoruje pytania prezydenckich urzędników odnośnie obsady kluczowych stanowisk w MON. Od tego czasu, mimo pokojowych deklaracji obu stron, spór narastał. Apogeum konfliktu nastąpiło 11 listopada w Święto Niepodległości kiedy prezydent po skończonych uroczystościach porównał metody szefa MON w wojsku do ,,ubeckich”.
Konflikt
Jak podają źródła naukowe z psychologii społecznej, konflikt powstaje na tle podobnych potrzeb z których wynikają różne strategie ich osiągnięcia. W przypadku konfliktu Andrzeja Dudy z Antonim Macierewiczem chodził o sprawowanie kontroli nad wojskiem. Strategie, którą przyjął prezydent i szef MON w podejmowaniu kluczowych decyzji w armii są rożne i brakuje pkt. zbieżnych.
Prezydenckie prawo zwierzchnictwa nad wojskiem wynika z Konstytucji RP i jest to prawo formalne natomiast szef MON posiada praktyczne prawo kierowania i zarządzania armią. Dowodzenie to kompetencja dowódców. Ale na obsadę generalskich stanowisk w wojsku ma praktyczny wpływ szef MON a zatwierdza to formalnie prezydent jako zwierzchnik Sił Zbrojnych. Powstaje pytanie czy rola prezydenta sprowadza się tylko do formalnego zatwierdzenia decyzji szefa MON czy też do praktycznego wpływania na decyzyjność ministra? Warto by w tej kwestii zapytać Trybunał Konstytucyjny ponieważ tak kluczowy resort jak MON, nie może być narażony na personalne animozje. Osłabia to morale w armii a tym samym obniża czynnik obronny państwa.
Korzenie powstałego konfliktu należy szukać w przynależności partyjnej obu polityków, którzy wywodzą sie z jednej linii programowej partii PIS. Wspólna strategia co do potrzeb partii została zachwiana po wygranych wyborach prezydenckich przez A. Dudę co pociągnęło za sobą zmianę ośrodka decyzyjnego uznawanego przez prezydenta. Prezydent stał się niezależny.
Dowodzenie armią
Struktura dowodzenia w armii wynika z poprzedniego układu politycznego PO-PSL. Obecnie armia posiada cztery rodzaje sił zbrojnych i jedno dowództwo generalne. PIS przystąpił do zmiany tej struktury i powołał piąty rodzaj sił zbrojnych Wojska Obrony Terytorialnej. Taka reorganizacja armii wymaga zmiany dowodzenia co pociąga za sobą również zmianę struktury dowodzenia. W zamyśle jest powołanie osobnego dowództw dla każdego rodzaju sił zbrojnych. Ze zmianami w strukturze dowodzenia idą sprawy personalne. Powstanie piątego rodzaju sił zbrojnych w armii jest pomysłem Antoniego Macierewicza, który nie zamierza oddać tej formacji pod obcą kontrolę. Stworzenie osobnego dowództwa dla Wojsk Obrony Terytorialnej pociąga za sobą przebudowę struktur dowodzenia w całej armii. Szef MON zamierza również oczyścić Wojsko Polskie z oficerów, którzy zaczynali swoją służbę jeszcze w ,,bazowych butach” w LWP. Ta dekomunizacja w armii powoduje redukcję doświadczonych oficerów z przeszłością w LWP. Antoni Macierewicz stawia na posłusznych i spolegliwych młodych ,,Misiewiczów” ale bez doświadczenia. Kompetencje i doświadczenie nie stanowią priorytetu.
Pałac prezydencki
Cała ta reorganizacja w armii odbiła się rykoszetem o Pałac prezydencki w którym zostało podjęte postępowanie kontrolne wobec gen. Jarosława Kraszewskiego (49 l.), zaufanego doradcy prezydenta, eksperta od spraw wojskowych. Strategia reorganizacji armii widziana z Pałacu prezydenckiego i z MON prawdopodobnie były rożne. Uderzenie w zaufanego człowieka prezydenta przez Antoniego Macierewicza spowodowało konflikt na szczeblu prezydent – szef MON. 15 sierpnia w święto Wojska Polskiego prezydent pokazał swoją władzę i zamiast nominacji generalskich w WP, odbyło się uhonorowanie gen. armii amerykańskiej.
11 listopada Święto Niepodległości po skończonych uroczystościach prezydent dał upust swoim emocjom i nazwał metody szefa MON ,,ubeckimi”. Na Twitterze zostało upublicznione nagranie na którym prezydent rozmawia z mieszkańcami Warszawy przechodząc z Placu Piłsudskiego do Pałacu Prezydenckiego po zakończonych uroczystościach z okazji Święta Niepodległości.
,,Panie prezydencie, co z panem Antonim, dogadacie się jakoś panowie?” – usłyszał prezydent. Początkowo prezydent pozornie zignorował pytanie, ale powrócił do pytającego i udzielił mu odpowiedzi bardzo zaskakującej.
„Pan minister musi sobie parę rzeczy przemyśleć” –powiedział Andrzej Duda. Po chwili jeszcze dodał: „Jak będzie wobec uczciwych oficerów stosował takie ubeckie metody, jak Platforma stosowała wobec niego, to będzie kiepsko”.
Prezydent odniósł się do nagrania na swoim profilu na Twitterze jednak nie odniósł się do całej wypowiedzi ale wyjaśnił tylko co miał na myśli o ,,ubeckich metodach w PO”. Wyjaśnił że chodziło o odebraniu byłemu likwidatorowi WSI w 2008 r. dostępu do ściśle tajnych danych oraz certyfikatów bezpieczeństwa po przejęciu władzy przez Platformę.
W domyśle jednak wiadomo, że prezydent miał na myśli ,,ubeckie” metody szefa MON wobec pracującego w BBN generała Jarosława Kraszewskiego, któremu Macierewicz odebrał dostęp do informacji niejawnych w dziedzinie obronności.
Nagranie prezydenta, jako pierwszy skomentował wiceminister MON Tomasz Szatkowski. Powiedział, że wypowiedzi prezydenta: „mogły one boleć mojego szefa i chyba nie jest dobrze, że one padły w taki sposób”. Sam szef MON do całego zdarzenia nie ustosunkował się.
Całą sprawa nie jest zakończona. Podczas nominacji ministerialnych i nowego premiera w Pałacu Prezydenckim, prezydent wyraźnie dał do zrozumienia swoim przemówieniu, że współpraca nie ze wszystkimi ministrami ustępującego rządu układał się poprawnie.
Nowy premier rządu Mateusz Morawicki będzie zmuszony określić się do konfliktu prezydent premier. Jeżeli przy rekonstrukcji rządu zachowa ministra Macierewicz to tym samym stanie po stronie szefa MON. Jeżeli jednak powoła nowego szaf MON to tym samym uzna słuszne racje prezydenta co do jego zarzutów wobec Macierewicza. Co zrobi nowy premier jest zagadką ale to dowiemy się na początku nowego 2018 roku.
Wnioski
Obchody Święta Niepodległości i Wojska Polskiego nie były radosnymi dniami dla polskich żołnierzy. Prezydent pokazał ,,kto tu rządzi” i że nie odpowiada mu dotychczasowa polityka obronna Antoniego Macierewicza. Należy też postawić pytanie, kto stoi za prezydentem i ma wpływ na jego decyzje? Prawdopodobnie prezydent i Macierewicz nie słuchają już prezesa Kaczyńskiego i przystąpili do prowadzenia własnej pilotki obronnej kraju. Nowy premier albo zażegna konflikt albo go jeszcze zaostrzy. Pytanie jest kogo będzie słuchał nowy premier czy głosu rozsądku czy prezesa Kaczyńskiego. Lider partii PIS jak do tej pory opowiedział się po stronie Antoniego Macierewicza.
Nowa sytuacja geopolityczna w Europie i na świecie wymaga przeorganizowania strategii obronnej i reformę w armii. Musi to być armia na tyle skuteczna, że potencjalny agresor powinien się z nami liczyć. Nie zawsze liczebność idzie w parze ze skutecznością na nowoczesnym polu walki. Zakup nowego sprzętu, budowa systemów obrony przeciwlotniczej doświadczone kadry a także właściwa polityka edukacji obronnej w społeczeństwie może mieć decydujące znaczenie w razie powstania kryzysu. W interesie narodowym leży zażegnanie konfliktu i tu decydujący głos będzie miał nowy premier Mateusz Morawicki.