DYSKUSJE
DYSKUSJEWIELOGŁOS CENTRUM

73. ROCZNICA ZBRODNI WOŁYŃSKIEJ zdaniem Sellina: To było oczywiste ludobójstwo

Z Jarosławem Sellinem, wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego, posłem PiS rozmawia Marek Bielecki.

Marek Bielecki: Czy w kontekście zbrodni UPA popełnionych na Polakach zgadza się Pan z określeniem „ludobójstwo”?

Jarosław Sellin: To było oczywiste ludobójstwo. Przecież to był zaplanowany i realizowany zgodnie z planem mord, obliczony na wyeliminowanie całej grupy etnicznej z pewnego terytorium przez czynniki polityczno – militarne tworzone przez część ukraińskiego ruchu narodowego. Klasyczne ludobójstwo.

To było oczywiste ludobójstwo. Przecież to był zaplanowany i realizowany zgodnie z planem mord, obliczony na wyeliminowanie całej grupy etnicznej z pewnego terytorium przez czynniki polityczno – militarne tworzone przez część ukraińskiego ruchu narodowego

M.B: Jak Pan oceni działanie ukraińskich władz i instytucji państwowych, które z jednej strony wyciągają do Polaków rękę prosząc o przebaczenie, a z drugiej strony gloryfikujących UPA? Jak Polska powinna reagować na takie działania?

J.S: Jest to dramat tragicznego i stosunkowo młodego narodu, który próbuje odnaleźć w swej przeszłości jakieś punkty odniesienia. Odnajduje je czasem, moim zdaniem, niewłaściwie. Ja rozumiem, że szuka się wszystkiego, co dążyło do niepodległości Ukrainy, utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego, tylko że nie wszystko zasługuje na upamiętnienie czy czczenie. Jeżeli ktoś, w imię odbudowy niepodległego państwa ukraińskiego, dopuszczał się strasznych zbrodni, w sposób zbrodniczy chciał doprowadzić do powstania niepodległego państwa ukraińskiego, to z tej części czczenia tradycji po prostu trzeba umieć zrezygnować. Tego bym oczekiwał od państwa ukraińskiego, ale wiem że to musi być pewien proces, spokojnie trzeba z Ukraińcami na ten temat rozmawiać, oni muszą sami do tego dojrzeć, żeby mieć więcej wiedzy na ten temat. Trzeba tą wiedzę przyjąć i po prostu tą część tradycji odrzucić. Natomiast dzisiaj najważniejsze jest to, żeby pomóc Ukrainie w utrzymaniu niepodległości państwowej i odbudowie państwa ukraińskiego, bo te nasze obecne sprawy, które mamy do wyjaśnienia z przeszłości, w żaden sposób nie będziemy mogli sobie wyjaśnić, jeśli nie przetrwa niepodległa Ukraina.

(O budowaniu przez Ukraińców polityki historycznej i niejednoznacznych sygnałach wysyłanych Polsce): to dramat tragicznego i stosunkowo młodego narodu, który próbuje odnaleźć w swej przeszłości jakieś punkty odniesienia. Odnajduje je czasem, moim zdaniem, niewłaściwie. Ja rozumiem, że szuka się wszystkiego, co dążyło do niepodległości Ukrainy, utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego, tylko że nie wszystko zasługuje na upamiętnienie czy czczenie.

M.B: Pojawiły się informacje o marszach zwolenników i weteranów UPA w Przemyślu. Pojawiły się też takie zdjęcia w internecie. Jak Pan się do tego odnosi, jak Polska powinna się odnosić do takich incydentów, które mają miejsce na terytorium RP?

J.S: Władze polskie szczebla samorządowego i ogólnopolskiego nie powinny pozwalać na tego typu manifestacje na terytorium Polski.

M.B: Na portalu prawy.pl pojawiła się informacja, że polski rząd zrezygnował z ustawy o uznaniu 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa na Kresach i zastąpił ją uchwałą, nie mającą żadnej mocy prawnej. To prawda?

J.S: Ten tragiczny dzień powinien być upamiętniony, to było apogeum mordu ludobójczego 1944 roku na Wołyniu, natomiast nie powinniśmy uchwalać, że to był najważniejszy dzień dla męczeństwa Polaków na Kresach. Dlatego, że męczeństwo Polaków na Kresach miało dłuższy wymiar i było jeszcze bardziej tragiczne, jeśli chodzi o liczbę ofiar. Było spowodowane przede wszystkim polityką Związku Sowieckiego, a nie Ukrainy. Gdyby Związek Radziecki, razem z Niemcami, nie zlikwidował niepodległego państwa polskiego, w 1939 roku, to do tego męczeństwa Polaków na Kresach, tych którzy żyli w granicach II RP, by nie doszło. Mało tego, to Związek Radziecki pierwszy rozpoczął ludobójstwo Polaków rozkazem Jeżowa z 11 sierpnia 1937 roku. 100 tysięcy Polaków zginęło tylko dlatego, że byli Polakami. Więc przede wszystkim musimy utrwalać w świadomości Polaków to, że męczeństwo Polaków na Kresach było spowodowane przede wszystkim agresywną i antypolską polityką sowiecką, a ukraińskie mordy na Wołyniu były możliwe tylko dlatego, że wcześniej Niemcy razem z Sowietami zniszczyli państwo polskie. Gdyby państwo polskie nie zostało zniszczone do takich mordów by nie doszło.

 


error: Zawartość jest chroniona!!