KRAJ

Białystok: marsz równości vs blokada kibiców z zamieszkami i celebrytami w tle

Wczoraj, ulicami Białegostoku, pierwszy raz w historii miasta, przeszedł Marsz Równości. Hasło parady brzmiało „Białystok domem dla wszystkich”. Według policji zabezpieczającej wszystkie zgromadzenia publiczne w mieście, udział w nim wzięło 800 osób. Wśród nich byli reprezentanci środowisk LGBT oraz osoby popierające różne postulaty lewicy kulturowej. Tego dnia w Białymstoku odbyły się także inne demonstracje, w tym – kontrmanifestacja przeciwko marszowi równości. Tą ostatnią zorganizowali kibice Jagiellonii Białystok i środowiska narodowe. Niektóre media podały informacje o zamieszkach spowodowanych przez kontrmanifestację.

mmi9 / Pixabay

Źródło: pixabay.com

 

Uczestnicy tzw. „parady równości”, manifestowali przede wszystkim hasła wolności i miłości, zaznaczając przy tym, że chcą, aby w Polsce byli akceptowani. Jak twierdzą, wychodząc na ulicę wyrażają swój sprzeciw wobec braku tolerancji dla przekonań i poglądów, ale także wobec szerzącej się według nich nienawiści. Ich zdaniem, takie manifestacje mają wywalczyć poczucie bezpieczeństwa dla osób ze środowiska LGBT.

– Jesteśmy tu po to, aby przede wszystkim pokazać, że jesteśmy w tym mieście i że jest to też nasze miasto. Że nienawiść trzeba stąd wygonić. To jedno z niewielu wydarzeń, w których możemy być naprawdę sobą i nie czuć się wykluczeni ze społeczeństwa. Jesteśmy ekstremalnie pokojowo nastawieni – powiedział portalowi poranny.pl jeden z uczestników Marszu Równości.

Duża grupa uczestników Marszu Równości przyjechała z różnych części Polski. Byli to także ludzie, którzy wyrażają poparcie dla tzw. wolności, tolerancji i szeroko pojętej akceptacji, a także bronią prawa do swoich poglądów, np. w sprawie orientacji seksualnej.

Kibice w kontrmanifestacji

Tego dnia w Białymstoku zebrali się kibice, którzy już wcześniej zapowiedzieli swoje przybycie – jak to nazwali – w celu „obrony miasta przed zboczeńcami”. Zgodnie z obwieszczeniem zawarli tzw. „pakt o nieagresji”, który zobowiązywał do zawieszenia broni na czas wspólnej manifestacji przeciwko szerzeniu ideologii gender i również wprowadzaniu jej do szkół przez środowiska LGBT.

-Do naszego miasta ma przyjechać jakaś garstka zboczeńców z całej Polski, która pod przykrywką marszu równości chce przyciągnąć do siebie młodzież z naszego miasta i regionu. Każdy, kto choć trochę interesuję się tematem, to zapewne widział ich homoparady z Warszawy, Gdańska, Częstochowy, gdzie w sposób jawny profanowano i wyśmiewano symbole religijne wiary chrześcijańskiej. Nie możemy pozwolić, by poprzebierani pajace to samo uczynili w Białymstoku! Dlatego zbieramy się w centrum miasta w jak najliczniejszej grupie i działamy. – czytamy w komunikacie wydanym przez kierownika Jagiellonii, Arkadiusza Szczęsnego.

FAN CLUB JAGIELLONII – MOŃKI
Creative Commons/ GNU FREE LICENCE; autor: Henryk Borawski; data: 13.08.2011

Jak podają media, a policja w większości potwierdza, środowiska pseudokibiców próbowały wielokrotnie zablokować przemarsz środowisk LGBT. W uczestników parady równości rzucane miały być nie tylko wulgaryzmy, ale również jajka i kamienie. Doszło do licznych zamieszek, w wyniku których zatrzymano na tamtą chwilę 20 osób. Jednakże jak się okazało, na „zaczepki” kontrmanifestantów, ludzie walczący o wolność, miłość i tolerancję, odpowiedzieli w ten sam sposób.

Prawdopodobieństwo prowokacji ze strony LGBT

Brak rzetelnych informacji, a także wydarzenia mające miejsce na Marszu Niepodległości i innych manifestacjach środowisk prawicowych, sprawia, że można przypuszczać, iż zamieszki były zaaranżowane przez środowiska lewicowe i LGBT, by tym samym uderzyć w środowiska narodowe i Kościół Katolicki. Przypomnijmy: zamieszki na Marszu Równości stały się również pretekstem do ataku na partię rządzącą.

Medialno-polityczna burza po Marszu Równości

Sobotnie wydarzenia odbiły się szerokim echem nie tylko w Polsce, ale również zagranicą. Swoje stanowisko w tej sprawie zajęło wielu czołowych polityków, dziennikarzy, a także ludzi Kościoła.

Ataki na uczestników Marszu Równości skomentował jednocześnie atakując Kościół Katolicki, Robert Biedroń, lider partii Wiosna.

-Dzisiejsze zajścia w Białymstoku wyraźnie pokazują, że wypowiedzi polityków i kleru, uchwały o „strefach wolnych od LGBT”, homofobiczne wlepki czy ulotki rozwieszane przed marszem równości, nie mają wpływu na rzeczywistość. Żadnego… Postawa policji = postawa rządu. Wyzwiska, butelki, race i petardy nie są skierowane przeciwko żadnej „ideologii LGBT”, tylko trafiają i ranią żywych ludzi. Polki i Polaków. Politycy i biskupi powinni o tym pamiętać zanim po raz kolejny cynicznie nakręcą spiralę nienawiści przeciwko jakiejś grupie obywateli  – czytamy na jego koncie na Twitterze.

W związku z zarzutami jakimi spotkał się Kościół, Episkopat Polski, wydał obwieszczenie, w którym zapewniono, że Kościół Katolicki nie popiera ataków agresji, jakie rzekomo miały być skierowane do uczestników parady równości. Jednocześnie abp. Gądecki podkreślił fakty minionych miesięcy, kiedy to doszło do licznych profanacji, w tym obrazu Matki Bożej Częstochowskiej od strony środowisk LGBT i wobec których Kościół Katolicki wyraża jasny sprzeciw.

Jasnego poparcia uczestnikom Marszu Równości udzielili natomiast celebryci i tzw. ludzie biznesu. W ostatnich dniach na ich profilach na portalach społecznościowych można było przeczytać wiele komentarzy dotyczących wydarzeń z minionej soboty. Wśród nich swoją dezaprobatę dla zachowań kontrmanifestantów wyraziła dziennikarka, Karolina Korwin-Piotrowska.

-Poczytajcie, jak bylo w Jedwabnem. Jak było podczas pogromu w Kielcach. Jak w końcu było w niby dalekiej Afryce, ale niedawno, kiedy miliony zginęły podczas pogromu Hutu:Tutsi. Przypomnijcie sobie, jak było podczas wojny w byłej Jugosławii…Ktoś to wszystko rozpętał. Świadomie i z rozmysłem. Cynicznie. Po co? Odpowiedzcie sobie sami na te pytania. Pytanie chyba już nie brzmi, czy krew się poleje, bo to jest pewne. Tak się kończy wołanie <W imię Boga wypierdalaj>…  Pytanie brzmi, ile będzie ofiar. Chyba już nikt nie ma wątpliwości. Jest o krok. Taka jest Polska w 2019. Pogromy zawsze robili tzw. <zwykli ludzie>. Gdzie w tym jest Bóg? Widział ktoś?” – czytamy na jej instagramowym koncie.

Całe wydarzenie w programie „Polityka na ostro” Agnieszki Gozdyry skomentował również poseł Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego.

– Proszę zwrócić uwagę, że tysiące ludzi w Białymstoku w sposób pokojowy manifestowały sprzeciw wobec promowania dewiacji. Była dobra akcja społeczna, była dobra postawa arcybiskupa – powiedział Winnicki, mocno atakowany przez Andrzeja Rozenka z SLD.

Sobotnie wydarzenia w Białymstoku jasno podzieliły opinię publiczną. Pojawiły się nawet głosy jakoby najbliższe Marsze Równości miały zostać zakazane. Niewątpliwym jednak pozostaje, że białostocka parada równości stała się najgłośniejszym tematem bieżącego tygodnia.

 

 

 

 

Katarzyna Ochał, sport.se.pl, wpolityce.pl, rozgrywka.dziennik.pl, wiadomości.dziennik.pl,  poranny.pl, bialystok.naszemiasto.pl, twitter.com, instagram.com

 

 

Źródło: Flickr.com

Katarzyna Ochał

Absolwentka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Interesuję się polityką, najnowszą historią, a także szeroko pojętą kulturą.


error: Zawartość jest chroniona!!