Polski Szczypiorniak nie kwitnie już od dobrych 10 lat
Jest rok 2009. Za oknami siarczysta zima, a w polskich domach większość rodaków z zapartym tchem ogląda zmagania polskich szczypiornistów na mistrzostwach świata w piłce ręcznej. Gramy z Norwegami mecz decydujący o awansie naszej reprezentacji do półfinału! W piłce nożnej tak wtedy, jak i teraz nie do wyobrażenia.
Na 15 sekund przed końcem meczu, norweski szkoleniowiec prosi o czas, a wtedy trener Bogdan Wenta wykorzystuje to wyśmienicie i wymyśla nową jednostkę czasu, która na dobre zagości w słowniku potocznym wielu Polaków. „Tylko spokojnie, mamy dużo czasu” – rzuca z wiarą do swoich zawodników. Polacy po heroicznej obronie przechwytują piłkę i wyśmienitym rzutem przez całe boisko w wykonaniu Artura Siódmiaka zapewniają sobie awans do strefy medalowej! Kwadrans Wenty, jedna Wenta. To jedne z określeń cudu, jakiego dokonał nasz legendarny trener wraz ze swoją reprezentacją. Wszyscy zachwycaliśmy się wtedy tą drużyną i nową jednostką czasu. Wtedy 15 sekund to było dużo czasu dla polskiej piłki ręcznej. Szkoda tylko, że nikt nie pomyślał przyszłościowo i nie zdawał sobie sprawy, że w myśl słynnej piosenki Anny Jantar „Nic nie może przecież wiecznie trwać” …
Największym tąpnięciem okazały się lata 2018-2019 gdzie polska reprezentacja nie zakwalifikowała się odpowiednio na mistrzostwa Europy i mistrzostwa świata. Już wtedy czołowi przedstawiciele świata piłki ręcznej w naszym kraju wypowiadali się w sposób alarmujący.
„Na tę sytuację składa się wiele czynników, które nie działają w naszej kadrze. To, że będzie musiała nastąpić zmiana pokoleniowa wiadomo było od dawna. To nie stało się z dnia na dzień. Należało wcześniej zacząć przebudowę”.
-Damian Wleklak – w tamtym okresie trener Wybrzeża Gdańsk. Srebrny i brązowy medalista MŚ.
„Szkoda, że nikt w związku nie pomyślał o tym wcześniej. Przez ostatnie lata jeździliśmy na wszystkie imprezy, na wszystkich grali ci sami zawodnicy i na wszystkich oczekiwano od nich sukcesów. Nie było priorytetów. Wszystkie turnieje były najważniejsze, a o przyszłości nikt nie pomyślał. Chociaż było oczywiste, że emerytura liderów tej kadry jest czymś nieuniknionym”.
-Twierdził Eugeniusz Lijewski, ojciec Marcina (obecny trener kadry, którego losy ważą się po ostatnich kompromitujących mistrzostwach świata) i Krzysztofa.
Oczywiście przed tym felernym okresem były jeszcze wzloty. W 2010 roku na mistrzostwach Europy rozgrywanych w Austrii zajęliśmy 4 miejsce, a na mistrzostwach świata w Katarze w 2015 zdobyliśmy brązowy medal. W 2016 na olimpiadzie w Brazylii polska reprezentacja zajęła najgorsze z możliwych, bo 4 miejsce. To był turniej, gdzie ostatni raz wystąpiła razem złota generacja wspaniałych szczypiornistów takich jak: Bracia Marcin i Krzysztof Lijewscy, Sławomir Szmal, Karol Bielecki czy Bartosz Jurecki. To był koniec pewnej epoki, ale nikt nie przypuszczał, że zanotujemy taki regres. W tym samym roku nie pomogły również „własne ściany”. Powoli i systematycznie ze sceny schodzili wymienione wyżej „orły Wenty”. W organizowanych przez nas mistrzostwach Europy 2016 zajęliśmy 7 miejsce mimo świetnego startu i wygrania swojej grupy, to było maksimum naszych możliwości na tamten czas. Kadra pod wodzą kolejnego nowego szkoleniowca Michaela Bieglera zmieniała się, a sztab szkoleniowy próbował efektywnie odmładzać drużynę. Jednak wywalczone w meczu ze Szwedami siódme miejsce na tych mistrzostwach okazało się przyzwoitym osiągnięciem w porównaniu do tego, co nastąpiło potem. Rok 2017 to 17 miejsce na mistrzostwach świata, a lata 2018 i 2019 to brak naszej reprezentacji zarówno na mistrzostwach Europy, jak i świata. Jeśli chodzi o olimpiadę, to feralne 4 miejsce w Brazylii w roku 2016 to były nasze ostatnie igrzyska. Kolejne turnieje to była przeplatanka miejsc przeciętnych albo kompromitujących, jak chociażby ten ostatni, czyli mistrzostwa świata w 2025, gdzie zajęliśmy 25 miejsce…
Poniżej przedstawiam tabelę z krótkim podsumowaniem występów reprezentacji Polski w piłkę ręczną w okresie ostatnich 15 lat:
| ROK | TURNIEJ | MIEJSCE |
| 2010 | Mistrzostwa Europy | 4 |
| 2011 | Mistrzostwa Świata | 8 |
| 2012 | Mistrzostwa Europy | 9 |
| 2012 | Olimpiada | Nie zakwalifikowała się |
| 2013 | Mistrzostwa Świata | 9 |
| 2014 | Mistrzostwa Europy | 6 |
| 2015 | Mistrzostwa Świata | 3 |
| 2016 | Olimpiada | 4 |
| 2016 | Mistrzostwa Europy (gospodarz) | 7 |
| 2017 | Mistrzostwa Świata | 17 |
| 2018 | Mistrzostwa Europy | Nie zakwalifikowała się |
| 2019 | Mistrzostwa Świata | Nie zakwalifikowała się |
| 2020 | Mistrzostwa Europy | 21 |
| 2020 | Olimpiada | Nie zakwalifikowała się |
| 2021 | Mistrzostwa Świata | 13 |
| 2022 | Mistrzostwa Europy | 12 |
| 2023 | Mistrzostwa Świata (gospodarz-współorganizator) | 15 |
| 2024 | Mistrzostwa Europy | 16 |
| 2024 | Olimpiada | Nie zakwalifikowała się |
| 2025 | Mistrzostwa Świata | 25 |
Do 2016 roku włącznie mimo następujących zmian pokoleniowych w kadrze i roszad w sztabie szkoleniowym reprezentacja Polski zwłaszcza pod wodzą Michaela Bieglera była w stanie sukcesami nawiązać do dokonań „Orłów Wenty”. Natomiast po odejściu niemieckiego szkoleniowca w 2016 roku po mistrzostwach Europy rozegranych w naszym kraju i pod wodzą nowego trenera, Tałanta Dujszebajewa, nastąpił największy regres.
Ciężko stwierdzić, czy za systematyczny regres naszej reprezentacji odpowiadają głównie złe decyzje nowych szkoleniowców, zaniedbania na szczeblach władz Polskiego Związku Piłki Ręcznej czy może w końcu brak zdolnego pokolenia. Być może problem leży jeszcze głębiej i dotyczy globalnego problemu szkolenia młodzieży w naszym kraju. Coraz częściej dochodzą nas raporty o alarmującym stopniu otyłości wśród dzieci i młodzieży oraz braku odpowiedniej ilości aktywności fizycznej.
Na ten temat wypowiedział się jeden z legendarnych piłkarzy ręcznych naszej reprezentacji, Karol Bielecki:
„W przedszkolach nie ma zajęć ogólnorozwojowych dla dzieci. Brakuje gimnastyki, judo, ćwiczeń lekkoatletycznych. Nie ma pieniędzy na trenerów, którzy mogliby się dzieciakami zająć. Daje się natomiast dwadzieścia albo pięćdziesiąt milionów złotych na sport zawodowy i można być z siebie zadowolonym. (…) Powinniśmy odwrócić piramidę finansowania sportu, nie pchać kasy na kluby zawodowe, a finansować ludzi z pasją, którzy chcą pracować z młodzieżą i sport amatorski”.
Bielecki wspomniał również o problemach wynikających ze stanu Polskiej ligi piłki ręcznej:
„Tak właśnie wygląda stan polskiej piłki ręcznej. Zawodnicy kadry grają głównie w polskiej lidze, która nie jest za mocna. I to się później przekłada na wyniki reprezentacji”.
Zdecydowanie jest coś na rzeczy. Przykładowo analizując ostatnie zwycięstwo Wisły Płock w lidze mistrzów z drużyną PSG z dnia 13.02.2025. Owszem było to bardzo ważne zwycięstwo, ale w składzie drużyny z Płocka było tylko 4 Polaków (ogólnie 4, nie koniecznie w pierwszym składzie), w tym dwóch rzuciło jakiekolwiek bramki.
Bez względu na to, co jest główną przyczyną tak złego stanu polskiej piłki ręcznej, jedno jest pewne. Muszą zostać podjęte znaczące zmiany, a temat trzeba potraktować bardzo poważnie. Jeszcze do niedawna polski szczypiorniak był drugą pod względem osiągnięć na arenie międzynarodowej dyscypliną zespołową – zaraz po siatkówce (która jeszcze długo pozostanie niedościgniona). Obecnie Piłka ręczna schodzi do poziomu polskiego futbolu, a za rogiem czają się koszykarze, którzy coraz chętniej zaznaczają swoją pozycję (8 miejsce na mistrzostwach Świata w 2019, oraz 4 miejsce w mistrzostwach Europy w 2022 daje do myślenia).
wikipedia.org.pl; meczyki.pl, sport.tvp.pl
Damian Olejniczak