GILOWSKA wg Kiliana: Zgadzam się z porównaniami Zyty Gilowskiej do Margaret Thatcher.
W ramach „WIELOGŁOSU CENTRUM” o Zycie Gilowskiej – jej dokonaniach, charakterze i sposobie bycia porozmawiam z Wiesławem Kilianem senatorem Platformy Obywatelskiej.
Marek Bielecki: Jak Pan wspomina Zytę Gilowską?
Wiesław Kilian: Bardzo dobrze, to była kobieta – Pani premier, profesor, która zmniejszyła podatki, miała pomysł na reformę finansów publicznych… tylko wcześnie skończył się rząd PiS, a potem niewiele osób z tego skorzystało.
to była kobieta – Pani premier, profesor, która zmniejszyła podatki, miała pomysł na reformę finansów publicznych
M.B: A prywatnie?
W.K: Prywatnie bardziej nie znałem Pani premier i profesor Zyty Gilowskiej.
M.B: Niektórzy porównywali ją do Margaret Thatcher..
W.K: Ja się zgadzam z tą opinią, dlatego że miała własne zdanie, trzymała się tego.. Podobnie jak Pani premier Thatcher, kiedy dochodziło do likwidacji kopalń – to była trudna decyzja, ale wtedy i teraz okazuje się, że to była słuszna decyzja. Pani wicepremier podobnie – miała własne zdanie, trwała przy tym zdaniu i jak się okazuje to ekonomiści te pomysły mogą oceniać tylko pozytywnie. Szkoda, że nie było kontynuacji tego, co zaproponowała Pani premier Gilowska w reformie finansów publicznych – ona mówiła o budżecie zadaniowym, o likwidacji nakładów budżetowych.. Niewiele z tych rzeczy się udało zrealizować, ale jedyne, co zrealizowała to podjęła decyzję o zmniejszeniu podatków. To nie udało się nikomu wcześniej.
(O porównaniach Gilowskiej do Margaret Thatcher): Ja się zgadzam z tą opinią, dlatego że miała własne zdanie, trzymała się tego.. Podobnie jak Pani premier Thatcher, kiedy dochodziło do likwidacji kopalń – to była trudna decyzja, ale wtedy i teraz okazuje się, że to była słuszna decyzja. Pani wicepremier podobnie – miała własne zdanie, trwała przy tym zdaniu i jak się okazuje to ekonomiści te pomysły mogą oceniać tylko pozytywnie.
(O osiągnięciach gospodarczych minister finansów w rządzie PiS): Szkoda, że nie było kontynuacji tego, co zaproponowała Pani premier Gilowska w reformie finansów publicznych – ona mówiła o budżecie zadaniowym, o likwidacji nakładów budżetowych (…) jedyne, co zrealizowała to podjęła decyzję o zmniejszeniu podatków. To nie udało się nikomu wcześniej.
M.B: Czy widzi Pan kobietę – polityk w Polsce o podobnej osobowości?
W.K: W tej chwili?
M.B: Tak
W.K: Nie. Wydaje mi się, że ona przerosła wszystkie kobiety, które mogłyby pełnić takie funkcje, jakie ona pełniła i szkoda, że nie była premierem. Na pewno byłaby bardzo dobrym premierem.
(Czy istnieje w Polsce podobna do Gilowskiej kobieta-polityk)? Wydaje mi się, że ona przerosła wszystkie kobiety, które mogłyby pełnić takie funkcje, jakie ona pełniła i szkoda, że nie była premierem.
M.B: Jarosław Kaczyński miał wpływ na Zytę Gilowską czy na odwrót?
W.K: Ja myślę, że Jarosław Kaczyński liczył się ze zdaniem Zyty Gilowskiej. Gdyby tak nie było to pewnie nie byłaby w jego rządzie. Był taki moment, że uczestniczyła w pracach rządu jeszcze nie będąc wicepremierem. Jarosław Kaczyński ją awansował. Więc myślę, że Jarosław Kaczyński liczył się ze zdaniem i dlatego ją wziął do rządu, bo wiedział że twardo stać przy reformie finansów publicznych może Zyta Gilowska.
Jarosław Kaczyński liczył się ze zdaniem Zyty Gilowskiej. Gdyby tak nie było to pewnie nie byłaby w jego rządzie. Był taki moment, że uczestniczyła w pracach rządu jeszcze nie będąc wicepremierem. Jarosław Kaczyński ją awansował.
Kaczyński liczył się ze zdaniem i dlatego ją wziął do rządu, bo wiedział że twardo stać przy reformie finansów publicznych może Zyta Gilowska.
M.B: A co po sobie pozostawiła?
W.K: Postać fantastycznej kobiety, która zapoczątkowała reformy finansów publicznych. Taka pozostanie w pamięci wielu Polaków.
(Co po sobie pozostawiła)? Postać fantastycznej kobiety, która zapoczątkowała reformy finansów publicznych