,,REFORMA” WŁADZY SADOWNICZEJ
Spór który zaistniał na ten czas na polu reformy władzy sądowniczej i którego stroną stał się prezydent wymaga zrozumienia istoty podstawowych pojęć w zakresie prawa i nie tylko. Zwykły obywatel ma z tym problem ponieważ jest to temat trudny i skomplikowany zresztą jak się okazuje i dla samej elity władzy. ,,Gazeta Wyborcza” napisała 21/22 listopada: Powinno się uświadomić Polakom w pierwszej kolejności obywatelom popierającym PiS, że ich wolność i zostały oddane w ręce pana Kaczyńskiego , którego nikt nie kontroluje.
Władza- jaka powinna być ?
Rozwikłanie tego węzła gordyjskiego należy zacząć od pojęcia władzy. Samo pojecie wywodzi się od wodzy końskich, które trzymał woźnica siedzący na furmance lub bryczce. Takie wodze łączą rzędy końskie za pomocą skórzanych pasków. Każdy rząd koni przymocowany jest do dyszla, który ciągnie bryczkę lub platformę na kołach załadowana towarem lub ludźmi. Woźnica praktycznie wodzami zarządza rzędami końskimi kierując je raz w prawo lub lewo. Ale aby skręcić w prawo woźnica musi zaciągnąć konie w lewo aby potem skręcić w prawo i odwrotnie postępuje przy skręcić w lewo. Trochę przypomina to wykonywany manewru samochodem na rondzie.
Rządzenie państwem przypomina trochę prowadzenie bryczki lub furmanki ale tak jak w przypadku woźnicy jak i rządu państwem potrzeba zasad które to umożliwią. W przypadku woźnicy jest to kodeks drogowy i znajomość powożenia w przypadku rządzenia państwem potrzebna jest wiedza z zakresu zarządzania ale i znajomość prawa potrzebnego do kierowania państwem. Ciekawe jest to, że w Polsce do roli dyrektora przedsiębiorstwa wymagane są odpowiednie kwalifikacje, natomiast do objęcia prezydentury państwem takie kryteria nie obowiązują. Aby zostać teoretycznie prezydentem należy wygrać w wyborach powszechnych. Partia która desygnuje kandydata na prezydenta sprzedaje go jak ,,towar” marketingowo w wyborach. Chyba że jest to kandydat niezależny to musi ,,sprzedać” się sam. W Polsce prezydentem był już elektryk z wykształceniem podstawowym, humanista ze średni, doktor prawa a obecnie jest nim człowiek młody i wykształcony. Obecny prezydent prawnik góruje jednak nad poprzednimi co do jakości, pod każdym względem. Inteligencja zdolność do myślenia to jego atuty. Myślenie jest rodzajem działania rozumu i charakteryzuje się tym, że jego zasadniczą cecha jest wątpienie. Jak napisał kiedyś filozof i poeta Tadeusz M. Pużański: ,,kto nie wątpił ani razu ten żyje w ułudzie mirażu”. Obecny prezydent dał się poznać, że zwątpił!
Machiavelli w ,,Księciu” napisał że: ,,władza w państwie nie zależy od zasad moralnych”. Starożytni filozofowie twierdzili natomiast że: ,,władza państwem stoi poza dobrem i złem, ma prawo do wszelkiego rodzaju bezprawia; nie znaczy to jednak, że sztuka rządzenia przeciwstawia się moralności, lecz tylko to, że jest zgoła od niej niezawisła”. Francuski myśliciel Montesquieu twierdził że: ,,władza ludzka wynika z rozumu ludzkiego”. Z tego rozumu wywodzą się prawa polityczne i cywilne, które są odbiciem praw naturalnych pochodzących od samego Stwórcy. Prawa miarkują czynności obywatela w państwie, które jest rodzajem umowy społeczne stworzonej dla dobra wspólnego.
Władza może być wybrana demokratycznie lub zostać narzucona. Władza może być legalna lub nielegalna. Władza może służyć nielicznym lub licznym ale zawsze powinna być roztropna i sprawiedliwa. Taka władza to rodzaj cnoty, która utożsamia prawo naturalne, które jest odbiciem prawa Bożego na Ziemi przez Stwórcę. Człowiek przez rozpoznanie prawa natury powinien ustanawiać prawa stanowione zgodne z prawem natury w państwie.
Monteskiusz podzielił władze w państwie na trzy rodzaje: władzę ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza. Każda z nich jest niezależna ale każda się uzupełnia kontrolując się wzajemnie. W obecnych czasach twierdzi się że jest jeszcze czwarta władza sprawowana przez media. Jest to twierdzenie błędne ponieważ rola mediów powinna polegać na monitorowaniu władzy pod względem jej jakości i praworządności. Dziennikarz to osoba bezstronna, obiektywna przyglądając się władzy z dystansu. Dobry dziennikarz powinien wyłapywać wszelkie anomalie władzy i upubliczniać je jak kontroler jakości na taśmie produkcyjnej w zakładzie pracy. Dziennikarz to oczy społeczeństwa, patrzy władzy na ręce. Dobry dziennikarz powinien myśleć właściwie i przekazywać prawdę dla społeczeństwa w taki sposób żeby zwykły człowiek poznał ja i zrozumiał. Dziennikarz nie może służyć władzy ale prawdzie i w taki sposób ją wspierać. Drugim czynnikiem, który powinien monitorować władzę jest Kościół, który stoi na straż moralności. Moralność jest nierozerwalnie związana z władzą ustawodawczą, wykonawczą a przede wszystkim z władzą sądowniczą. Jeżeli brakuje jej w prawie i orzecznictwie wymiaru sprawiedliwości władza sądownicza jest opresyjna i nie służy dobru społeczeństwa. Jeżeli prawo nie służy człowiekowi i narusza prawo naturalne człowiek może wymówić posłuszeństwa władzy i nie przestrzegać takiego prawa. Bezwzględne trzymanie się litery prawa, które narusza normy moralne i prawo natury jest grzechem moralnym. Zło jest złem a gdy zalegalizowane jest przez prawo i nabiera mocy staję sie czymś okrutnym i od cnoty sprawiedliwości zależy czy zostanie zastosowane przez człowieka.
Spór o władzę sądownią
Alexis de Tocqueville: “Władza sądownicza zostaje uruchomiona kiedy zostanie dokonany czyn o charakterze prawnym. Do póki nie zostanie naruszone prawo władza sadownicza nie ma okazji do działania”
Spór z którym mamy odczynienia obecnie powstał na tle władzy sadowniczej. Pojęcie władzy sądowniczej jak podaje encyklopedia prawa ma charakter podmiotowy i przedmiotowy. Władza sądownicza w pojęciu podmiotowym to zrównanie władzy sadowniczej z organami państwa których zadaniem jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości i stosowanie prawa. Uogólniając władza sądownicza to w ujęciu podmiotowym ogół organów uprawnionych do rozstrzygania sporów prawnej natury. Są nimi Sąd Najwyższy, Sądy Administracyjny, Sądy Powszechne.
,,Sąd Najwyższy jest organem władzy sądowniczej, czyli sprawuje nadzór nad sądami powszechnymi. Ma zapewnić zgodność orzecznictwa z prawem. Jeżeli ten organ nie działa sprawinie to wątpliwe są orzecznictwa Sądów Powszechnych. Cytując ministra sprawiedliwości: ,,Ryba psuje się od głowy”.
Sąd Najwyższy realizuje swoje cele przez rozpoznanie środków odwoławczych od orzeczeń sądów niższego rzędu (głownie kasacji spraw cywilnych i karnych).- Tak to definiuje encyklopedia prawa.
Charakter przedmiotowy władzy sądowniczej to wymiar sprawiedliwości i stosowanie prawa. Wymiarem sprawiedliwości jest ostrzyganie istoty sporów prawnych. Jest to ogromna machina , której odczuwamy na co dzień efekty jej działania. W prawie polskim nie znajdziemy jej definicji! Stosowanie praw to orzekanie o prawnej kwalifikacji stanów faktu cnych i decydowanie o tym . która norma prawna ma zastosowanie w konkretnej sytuacji.
W Polsce porozbiorowej jednym z głównych problemów państwa, było brak wspólnego systemu prawnego po 123 latach zaborów. Dwudziestolecie międzywojenne było przykładem wytężonej pracy Komisji Kodyfikacyjnych. W tym czasie powstała prawdziwa perełka legislacji, np. Kodeks handlowy. Twórcami tego dzieła byli prawnicy, którzy opierali się na prawie rzymskim, filozofii greckiej oraz moralności chrześcijańskiej. Celem ich legislacji był człowiek i jego dobro. Przedwojenni prawnicy zostali wykształceni na szacunku do humanizmu i prawa. Tych wartości niestety zabrakło w systemie władzy sądownicze i wymiaru sprawiedliwości po roku 1989. Cechą dominującą wymiaru sprawiedliwości oraz ludzi, którzy tą władzę reprezentują jest ich stosunek do marksizmu, który wyklucza człowieka jako podmiot a traktuje jak przedmiot. Aby zmienić system należy zmienić ludzi, reformy nie pomogą.
Na gmachu Sądu Okręgowego w Warszawie ul. Solidarności, możemy przeczytać taki napis. ,,Sprawiedliwość jest ostoją porządku i mocy Rzeczpospolitej” Napis ten powstał jeszcze w czasach II RP na nowo wybudowanym budynku. Co z tego zostało po 1945 roku? Tylko budynek i napis na budynku. Samej sprawiedliwości niestety zabrakło. ,,Sprawiedliwość rozumiana jako oddawanie każdemu tego co mu się należy”, domaga się realizowania prawa i stania na straży jego wykonania. Jest to rodzaj cnoty, która wywodzi się z prawa naturalnego”. Niestety ,,sprawiedliwość. która nastała po roku 1945 była tylko teoretyczna. Praktycznie była rodzajem terroru stosowanego przez władze w wymiarze sprawiedliwości przez stosowanie prawa. Zbrodnie i mordy sadowe lat 50., to tylko mały ułamek całego okresu systemu komunistycznego. Władza sądownicza została podporządkowana ideologii komunistycznej i stała na jej straży. Uniwersytety marksistowskie kształciły całe rzesze prawników w ideologii marksizmu i leninizmu. Ich zadaniem było służenie władzy a nie człowiekowi. Stosowanie prawa nie miało nic wspólnego ze sprawiedliwością jako cnotą. ,,Sprawiedliwość” komunistyczna była rodzajem represji w stosunku do człowieka. Czerwoni pretorianie w czarnych togach byli okrutni dla człowieka i wierni ideologii.
Prawo dla władzy
Tadeusz M. Pużański wykładowca UW, filozof, poeta więzień KL Stutthof po okupacji członek tajnej Armii Polskiej kiedy trafił pod komunistyczny wymiar sprawiedliwości powiedział tak: ,,to co przeżyłem w obozach niemieckich to było przedszkole. Prawdziwe piekło spotkałem w Polsce pod rządami komunistów”. Po amnestii roku 1956 został zwolniony i podjął stadia filozoficzne. Po latach powiedział, że nie żałuje swojej decyzji co do wyboru studiów filozoficznych, chociaż początkowo miał zamiar studiować prawo. Dodał później, że prawo i prawnicy w systemie komunistycznym stali się narzędziem władzy i w represyjny sposób nękali ludzi jednocześnie uwikłani byli we własne interesy i różnego rodzaju kliki, które służyły nielicznej grupie ludzi wybranych, kaście ludzi szczególnego rodzaju. W państwie prawa wszyscy jesteśmy równi co do prawa.
Kasta
Kiedy pani sędzia Sądu Najwyższego przyznała, że: ,,za 10 tysięcy złotych nie można w Polsce przeżyć” to chyba potwierdza się, fakt wyjątkowości tych ludzi. Wprawdzie po zawetowaniu przez pana prezydenta ustawy o Sądzie Najwyższym pani prezes przeprosiła za swój nietakt to i tak fakt zostaje faktem, że ,,kasta” nadzwyczajnych ludzi nie ma pokory i wyczucia sprawiedliwości w państwie prawa.
Weto prezydenta
Jarosław Kaczyński powiedział na konferencji prasowej do dziennikarzy, że : ,,Weto prezydenta było poważnym błędem”. Komentując wypowiedz prezesa Kaczyńskiego należy powiedzieć, że prezydent nie popełnił błędu tylko dokonał wyboru.
Weto prezydenta powstrzymało reformę systemu władzy sądowniczej, ku zadowoleniu totalnej opozycji i szerokiej grupy ludzi w togach ale nie zmienia to jeszcze całego porządku rzeczy. Nie wiadomo czym się kierował prezydent wetując ustawy rządowe, ponieważ wziął na sienie odpowiedzialność i stał się stroną w sporze. Można sądzić, że prezydent stanął po stronie totalnej opozycji i kasty ludzi wybranych zdradzając tym samym szerokie rzesze ludzi, którzy są jego elektoratem. Być może prezydent uległ dyktatorze prawników może dla tego, że sam reprezentuje ten zawód ale to co uczynił spowodowało ugaszenie płomienia nienawiści w sporze o reformy władzy sadowniczej. ,,Totalna” opozycja wyraziła zadowolenie, przewodniczący PO podał gałązkę oliwną dla prezydenta, sędziowie odetchnęli a reformatorzy oniemieli. Teraz ruch należy do prezydenta zapowiedział przedłożenie własnej ustawy. Do pracy przystąpili prawnicy z otoczenia pana prezydenta , pomocna dłoń wyciągnęli sędziowie i ,,totalna” opozycja. W kraju ustały protesty, Bruksela straszy restrykcjami za łamanie prawa norm Unijnych. Teraz na widelcu pozostał prezydent, który postąpił tak jak postąpił. W całym tym zamieszaniu potrzeba roztropności i umiarkowane kompromisu. Co się stanie czas pokaże. Jedno jest pewne zmiany są potrzebne jeżeli karuzela masie kręcić dalej.
Wnioski
A jakie są wnioski? Sądzenie, które jest czynnością naszego umysłu polega na łączeniu z sobą różnych idei i orzekaniu o jednej, że nie jest drugą, lub zaprzeczaniu o jednej, że nie jest drugą Tak definiuje to nauka którą jest logiką i której uczą się na studiach studenci prawa oraz przyszli sędziowie. Zadaniem logiki jest odkrywanie prawdy. Można reformować system ( rozumiany jako prządek) władzy sądowniczej z jej organami, ale o wiele ważniejsze jest na obecny czas wymiana ludzi na takich, którzy będą służyli człowiekowi a nie władzy. Polskie sądy należy oczyścić z szeroko pojętego marksizmu na rzecz humanizmu. W osądzaniu babci, która ,,ukradła” batonik potrzeba człowieka z wartościami humanizmu a nie maszyny do stosowania bezdusznie przepisów prawa. Co jest większą wartością w prawie natury? Człowiek uratowany batonikiem w chorobie cukrzycy czy batonik zawinięty w folie i stanowiący własność sklepu.? Życie ludzkie jest cenniejsze niż materia. Ale do właściwego osądzenia czynu i okoliczności potrzeba ludzi humanizmu a nie marksizmu. Zamiast reformować stary system co jest i tak mało skuteczne lepiej jest go zmienić na nowy bardziej wydolny. Uszczelnianie systemu nic nie da, “stara łajba” prędzej czy później i tak pójdzie na dno.
Reformowanie starego systemu przypomina starą kobietę, która wszczepiła sobie sylikony, założyła peruęe i modne ciuchy oraz naciągneła sobie skórę i zrobiła zastrzyki w pewne miejsca strategiczne. Udaje młodą ale i tak widać, że jest coś nie tak. Można zacytować papieża Franciszka który porównał Europe do starej kobiety, która ledwo dyszy. W przypadku reformy władzy sadowniczej można powiedzieć, że jest podobnie.
Pismo Święte
Czy prawo może potępić człowieka zanim go nie przesłucha i zbada co czynił ?
Św. Jan 7,51
W Polsce jest to możliwe! Możliwe jest też ułaskawienie człowieka ,,niewinnego” po mimo braku orzecznictwa Sądu Najwyższego. Niestety.