Weta prezydenta Andrzeja Dudy: starcie konserwatywnych publicystów- Rafał Ziemkiewicz vs Piotr Lisiewicz
Rafał Ziemkiewicz (publicysta “Do Rzeczy”) w wywiadzie dla wp.pl z 24.07.2017r.
„DZIĘKI WETOM NARODZIŁ SIĘ ANDRZEJ DUDA JAKO SAMODZIELNY I BARDZO LICZĄCY SIĘ W POLSCE POLITYK”
Prezydent wyraźnie wyciągnął lekcję z tego, co się działo w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Wtedy został zaszantażowany przez swój obóz i dał się oszukać. Teraz zrobił zupełnie odwrotnie.
(…)Myślę, że wiele osób, i to nie z pozycji pisowskich, klnie w tej chwili prezydenta za to weto tylko dlatego, że cała akcja już tak fajnie się rozkręcała. Już Krajowa Rada Zimbabwe miała przygotowaną odezwę o chronienie demokracji w Polsce i wszystko upadło (śmiech)
(…) Dobrze, że te projekty zostały odrzucone. Teraz jest czas na przygotowanie właściwych zmian, bo nie ulega żadnej wątpliwości, że po 27 latach działania mechanizmów mafijnych i bezkarności wymiar sprawiedliwości jest głęboko patologiczny. Chyba nikt poza panią sędzią Gersdorf i prezesem Rzeplińskim nie ma co do tego wątpliwości.
(…)Dzięki wetom narodził się Andrzej Duda jako samodzielny i bardzo liczący się w Polsce polityk.
(o planach powołania nowej, proprezydenckiej partii): Mnie osobiście bardzo to cieszy i taką nową “partię” pana prezydenta będę wspierał.
Piotr Lisiewicz (“Gazeta Polska”) w niezalezna.pl 31.07.2017r.
„(Ziemkiewicz) CHCE ZOSTAĆ KACZYŃSKIM, CHOĆ MA SIĘ DO NIEGO JAK KONIK POLNY DO KONIA WYŚCIGOWEGO”
Od lat chce się narodzić jako polityk, ale nie umie, bo mu talentów w tym kierunku Bozia poskąpiła. Stąd w każdym kluczowym momencie pluje na Jarosława Kaczyńskiego, źródło własnych kompleksów. Żeby go obalić. Dobić. Bo sam chce zostać Kaczyńskim, choć ma się do niego jak konik polny do konia wyścigowego.
Rafał Ziemkiewicz (“Do Rzeczy”) facebook 04.08.2017 r.
„PISOWSCY HUNWEJBINI RZUCAJĄ SIĘ NA PUBLICYSTÓW, KTÓRZY WALCZĄ Z PODMIENIENIEM „DOBREJ ZMIANY” KOŚLAWĄ „ZIOBRĄ ZMIANĄ”
Skoro minister Ziobro rozpoczął wojnę z prezydentem Dudą, pisowscy hunwejbini rzucają się na publicystów, którzy walczą z podmienianiem obiecanej Polakom „dobrej zmiany” koślawą „ziobrą zmianą”. Na mnie akurat rzucił się, zresztą po raz kolejny, Piotr Lisiewicz. Jak to jest z ludźmi nie mającymi żadnych argumentów, poza zacietrzewionym przekonaniem o posiadaniu jedynej słuszności, zamiast polemizować – demaskuje. Gdybym się miał zniżyć do jego poziomu, zdemaskowałbym, że to on ma kompleks i chciałby być Ziemkiewiczem, a nie może, bo jest za cienki. Ale szkoda mi czasu na bzdury, Odnotowuję demaskacje „gapola” po części jako ciekawostkę, po części po to, by uświadomić Lisiewiczowi, że w demaskowaniu jest jednak równie cienki jak w innych sprawach. Doradzam „korki” u dr Targalskiego.
wp.pl, natemat.pl, niezalezna.pl, facebook