ŚWIAT

Beata Bocheńska z Włoch: wszechogarniający zakupowy szał

Zakupy – na co dzień i od święta

Włosi kochają zakupy. Nie różnią się tym chyba znacząco od innych europejskich nacji. Nie znaczy to przecież, że kupowanie jest najważniejszym elementem ich życia, lubią też spędzać czas z przyjaciółmi, podróżować, emocjonować się rozgrywkami w piłkę nożną, delektować się znakomitą kuchnią… Ale o ileż smutniejsze bez tego byłoby ich życie… Bazary, bazarki, osiedlowe targowiska, tutaj we wtorki, tam w piątki, a jeszcze gdzie indziej codziennie, tak do 14… Uliczne stragany, małe sklepiki, większe sklepy, second handy, sieciówki, luksusowe butiki, salony ekskluzywnych marek, domy towarowe, centra handlowe… Czynne cały dzień albo z przerwą na lunch, tylko w dni powszednie lub 7 dni w tygodniu. Albo otwarte też w niedzielę, ale za to w poniedziałek dopiero po południu…

Zaraz zacznie się kolejny rok, zostawimy za sobą Boże Narodzenie, Nowy Rok i Trzech Króli. Miną zimowe ferie, więc czas będzie wracać na codzienne tory i… czas na zakupy! Zimowe wyprzedaże, przeceny, obniżki, sprzątanie magazynów…super okazje, których nie można ominąć. Może po świątecznym szaleństwie portfel nieco opustoszał, ale zawsze znajdą się jakieś rezerwy. Następna okazja za kilka miesięcy, żal nie skorzystać…

Promocja, tylko dzisiaj, promocja!!! Przecena, do -50%!!! Wyprzedaż!!!

Dni coraz dłuższe i bardziej słoneczne, nowe kolekcje rozsadzają sklepowe wystawy, pysznią się kolorami w witrynach, na reklamach, znak, że wiosna za progiem! Pora przewietrzyć szafy, pozbyć się znoszonych butów i niepotrzebnych już, zakurzonych przez zimę drobiazgów. To też znakomita pora na remont, przebudowę, zmianę wystroju mieszkania, nowe meble, więc… czas na zakupy!

Okazja! Totalna wyprzedaż! Likwidacja sklepu! Wszystkie kanapy -30%!!!

Nie wiadomo kiedy mija Wielkanoc, jest coraz cieplej, a więc pora zacząć planować weekendowe wyjazdy, podróże, wakacje. No to co… czas na zakupy! Przecież o tylu sprawunkach trzeba pomyśleć przed wyjazdem! Zresztą, jeszcze zanim lato rozgości się na dobre, królowie handlu zadbają, by nikt nie przegapił wyjątkowych okazji. Avanti!

Chodźcie tutaj, chodźcie tutaj…tylko tutaj! Wszystko po dziewięćdziesiąt dziewięć centów, tylko dziewięćdziesiąt dziewięć!!!

Dopiero co skończyło się lato. Wyjątkowo upalne, suche i duszne nawet jak na słoneczną Italię. Rzymianie pozamykali na dobre swoje letnie nadmorskie domy i rezydencje, wrócą tam w przyszłym roku. Pora na powrót do pracy, do szkoły, do sklepów. Koniec letnich wyprzedaży przemknął prawie niezauważony, roztopił się w sierpniowym skwarze. Czas na jesienne zakupy! Nowe kolekcje, ubrania, akcesoria, dodatki, przybory, kosmetyki… Mimo, że turyści jeszcze do października będą paradować w krótkich spodenkach i klapkach, tutejsi mieszkańcy już wskakują w cieplejsze kurtki i buty, bo przecież bóg Merkury ogłosił już jesień…

Oszalałem! Paniusiu! Wszystko za pół ceny, oszalałem!!! Przecena, okazja, oszalałem!!!

Październik i część listopada mija jakoś spokojniej, ale grudzień już coraz bliżej, idą święta!!! A więc? Całoroczny wachlarz możliwości już nie wystarczy. Klienci są szczególnie wymagający, bo i czas jest wyjątkowy, jedyny w całym roku. Chcą, by ten moment był niezwykły, piękniejszy, bogatszy, chcą się cieszyć i dawać radość, a zakupy to przecież dzisiaj jeden ze środków do tego celu. Chcą odwiedzać przedświąteczne kiermasze, pełne ozdób, rękodzieła, przysmaków, regionalnych specjałów, pomysłów na upominki… Czy to takie złe? Przecież w tym przypadku nie tylko o chęć posiadania tu chodzi…

Od kilku lat włoskie statystyki wskazują na niewielki, ale systematyczny wzrost średnich dochodów w rodzinach, co jak wiadomo przekłada się na popyt. W 2016 roku odnotowano wzrost zarobków, jednak przy jednoczesnym powiększaniu się nierówności społecznych. Szacuje się, że ok. 30% społeczeństwa jest zagrożone ubóstwem lub też tzw. wykluczeniem społecznym i grupa ta nieznacznie się powiększa. Zarobki minimalne szybciej wzrastają w południowych regionach Włoch, ale póki co nie mają wpływu na głębokie dysproporcje ekonomiczne między bogatą, przemysłową północą a biedniejszym, głównie rolniczym południem.

Wg danych ISTAT (Państwowy Instytut Statystyczny) poziom życia określany jako średni lub powyżej średniej dotyczy mieszkańców włoskich regionów położonych co najmniej 100-150 km na północ od stolicy. Rzym i jego okolice pozostają najdalej na południe wysuniętą „enklawą” zamożności. Do tego należy wziąć pod uwagę nieprzerwany strumień gotówki, jaki przez okrągły rok wypływa z portfeli turystów, zapełniając ich torby, walizki i plecaki ogromną ilością przedmiotów, począwszy od tandetnych pamiątek, na ekskluzywnych towarach luksusowych światowych marek. Znajdzie się tutaj coś na każdą kieszeń.

Włosi w genach mają poczucie estetyki, zapewne dlatego tak wielu jest tutaj kreatorów mody i twórców wielu renomowanych marek, będących od wielu lat synonimem piękna, wysokiej jakości, luksusu (ale i dla niektórych snobizmu…). Stąd też powszechna wśród turystów z całego świata moda na zakupy we Włoszech – centrum stylu i klasy. Nie zrazi ich nawet fakt, że niejednokrotnie stereotyp pozostał daleko w tyle za rzeczywistością, coraz częściej we włoskim opakowaniu kryje się naklejka z napisem „Made in China”, a dodatkowo rynek zalewa powódź tanich podróbek. Zima czy lato, komercyjne żniwa trwają tu właściwie cały rok…

Nadchodzi koniec roku, a zatem…czas na zakupy!

Wesołych

Świąt!!!

Beata Bocheńska


error: Zawartość jest chroniona!!