Nowy ,,Wilczek” gospodarki – rekonstrukcja rządu
Wczoraj o godz. 12 doszło do zaprzysiężenia nowych ministrów rządu premiera Morawieckiego. W Pałacu prezydent Andrzej Duda powołał do rządu dziewięciu nowych ministrów. Ze składu rządu zostali odwołani min.: minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, minister ochrony środowiska Bogdan Szyszko, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Miesiąc wcześniej ze stanowiskiem premiera pożegnała się Beata Szydło. Z nowym rokiem ,,dobra zmiana” przystąpiła do radykalnej zmiany ,,tego co dobre”. Mądrość ludowa powiada: “Nie zmienia się koni w zaprzęgu podczas jazdy”. Pojęcie ,,rząd” stanowi analogię do rzędu koni w zaprzęgu, powożonego przez woźnicę. Mądry woźnica wymienia konie w zaprzęgu tylko na postoju, nigdy podczas jazdy. Co stało się, że doszło do tak radykalnej zmiany w rządzie? Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze!
Powołani ministrowie
- Teresa Czerwińska – minister finansów – ( 44 l.) dr habilitowany nauk społecznych. Dotychczas sprawowała funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów.
- Jadwiga Emilewicz – minister przedsiębiorczości i technologii – (44 l) dr politolog . Od 2015r wiceminister rozwoju, odpowiedzialna min. za wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw. Należy do partii Porozumienie Jarosława Gowina.
- Jerzy Kwieciński – minister inwestycji i rozwoju – ( 58 l.) absolwent Wydziału inżynierii Materiałowej PW. Dotychczas wiceminister w resorcie finansów i rozwoju.
- Łukasz Szumowski – minister zdrowia – ( 46 l.) profesor medycyny specjalista kardiolog. Od 2015 r. był zastępca Jarosława Gowina w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego.
- Henryk Kowalczyk – minister środowiska – ( 61 l.) matematyk –nauczyciel. Był przewodniczącym Komitetu Stałego rady Ministrów oraz minister bez teki.
- Joachim Brudziński minister spraw wewnętrznych i administracji – ( 50 l.) politolog. Wicemarszałek Sejmu. Od 13 lat poseł partii PiS, prawa ręka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
- Jacek Czaputowicz – minister spraw zagranicznych – ( 62 l.) profesor nauk społecznych. Od 2017 r. był sekretarzem stanu w MSZ. Od trzech lat członek rady programowej PiS.
- Mariusz Błaszczak – minister obrony narodowej – ( 49 l.) historyk. Dotychczasowy minister MSWiA. Jeden z najważniejszych polityków PiS. Zaufany człowiek prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
- Andrzej Adamczyk – minister infrastruktury – ( 59 l.) polityk samorządowiec. Poseł na Sejm, minister infrastruktury budownictwa w rządzie Beaty Szydło i Mateusza Morawickiego.
Polityczno – gospodarczy aspekt zmian
Na początku 2018 roku ,,dobra zmiana” nie przypomina już składu z 2016 roku. Sztandarowym hasłem ,,starej zmiany” było 500+ (cel społeczny) zaś ,,nowa zmiana” stawia na rozwój kraju (cel gospodarczy). W wyborach do Sejmu 2015 roku hasło wyborcze 500+ zadziałało jak tasak na opozycję i marchewka na wyborców. ,,Sukces 500 + zmusił władzę do wywiązania się z programowych obietnic na polu społecznym ale na to potrzebne były pieniądze. Ministrem odpowiedzialnym za rozwój i finanse został młody ,,bankowiec” Mateusz Morawiecki (doradca w rządzie Donalda Tuska), który wcześniej był powiązany z zagranicznymi sferami finansowymi Zachodniej Europy. Dobrego bankowca cechuje zdolność do pomnażania zasobów w sposób kreatywny, bo taka jest jego rola. Nowy minister finansów i rozwoju do swojej pracy przystąpił bardzo kreatywnie i szybko znalazł luki w systemie, gdzie przeciekają budżetowe pieniądze.
Sztandarowym hasłem ,,starej zmiany” było 500+ (cel społeczny) zaś ,,nowa zmiana” stawia na rozwój kraju (cel gospodarczy)
Sztandarowym posunięciem ministerstwa finansów w zdobyciu zasobów dla budżetu państwa stało się uszczelnienie podatku VAT. Rząd uznał, że wycieki tego podatku są tak duże, że państwo traci na tym miliony złotych. Przystąpiono do reorganizacji służb skarbowych i finansowych oraz utworzenia ,,wojsk finansowych” których cele zostały skierowane na odzyskanie dla państwa należnych danin. Kampania medialna i propagandowa zrobiła swoje i społeczeństwo zostało informowane o skuteczności rządu w odzyskiwaniu należnego podatku VAT.
Sztandarowym posunięciem ministerstwa finansów w zdobyciu zasobów dla budżetu państwa stało się uszczelnienie podatku VAT
Podatek VAT od towarów i usług jest datkiem pośrednim, który płaci faktycznie społeczeństwo jako daninę dla rządu za konsumpcje usług i towarów. Podatek ten został wprowadzony w latach 90. XX w. na początku przemian ustrojowych i gospodarczych. Konstrukcja tej daniny jest tak skomplikowana, trudna do zrozumienia i pojęcia, że pomiędzy ministerstwem finansów, a urzędnikami najniższego szczebla dochodzi do ,,dysonansu” poznawczego. Oczywiście cierpi na tym przedsiębiorca bo nie wie i nie jest pewny kiedy do jego firmy wkroczy kontrola i nałoży na niego kary finansowe. Przedsiębiorca zamiast inwestować musi gromadzić pieniądze dla ewentualnych nałożonych kar. W taki oto sposób państwo blokuje rozwój gospodarczy a przedsiębiorca jest ,,pożerany” przez państwo jak ,,koziołek przez warany na wyspie Komodo”. Podatek VAT powinien być prosty i zrozumiały zarówno dla urzędnika i przedsiębiorcy aby spełniał swoja rolę. Złe i skomplikowane prawo podatkowe nakręca patologie z którą walczą urzędy. Tylko uproszczenie prawa i przepisów, a nie fiskalizm może przywrócić normalność w podatkach. Inna prawdą jest to, że podatek VAT to podatek tylko dla bogatych. W polskich realiach został nim obciążony każdy konsument nawet bezdomny i bezrobotny. Polska gospodarka zamiast wzmacniać się produkcją i eksportem wzmacnia się konsumpcja.
Konstrukcja podatku VAT jest tak skomplikowana, trudna do zrozumienia i pojęcia, że pomiędzy ministerstwem finansów, a urzędnikami najniższego szczebla dochodzi do ,,dysonansu poznawczego”. Oczywiście cierpi na tym przedsiębiorca bo nie wie i nie jest pewny kiedy do jego firmy wkroczy kontrola i nałoży na niego kary finansowe. Przedsiębiorca zamiast inwestować musi gromadzić pieniądze dla ewentualnych nałożonych kar.
Młody bankowiec trzymający ,,lejce ” gospodarki zrozumiał, że dalsze uszczelnianie podatku VAT ma swoje granice w pozyskiwaniu zasobów z konsumpcji nie wystarczy do wzrostu PKB . Do rozwoju gospodarki potrzebny jest kapitał, który jest w Brukseli. Uświadomił sobie również, że sankcje wynikające z art. 7 konwencji czyli tzw. “wersja atomowa” mogą zablokować rozwój kraju z środków unijnych na szczeblu lokalnym i samorządowym
Do rozwoju gospodarki potrzebny jest kapitał, a ten znajduje się w Brukseli. Morawiecki uświadomił sobie również, że sankcje wynikające z art. 7 konwencji czyli tzw. “wersja atomowa” mogą zablokować rozwój kraju z środków unijnych na szczeblu lokalnym i samorządowym.
Konflikt na linii Bruksela – Polska powstał na polu relokacji uchodźców oraz podważaniu praworządności z inspiracji opozycji. Próba wprowadzenia koniecznych reform została przyjęta przez opozycję jako ,,zamach na demokrację”. Do konfliktu włączył się też prezydent, który zawetował projekt ustaw reformy sądownictwa. Oliwy do ognia dolał spór prezydent z szefem MON Antonim Macierewiczem o sprawowanie kontroli nad resortem obrony oraz o odebranie przez MON dostępu do tajnych dokumentów doradcy prezydenta generałowi Kraszewskiemu. Wycinka Puszczy Białowieskiej, z inspiracji ministra ochrony środowiska Jana Szyszko, jeszcze bardziej skomplikowało sprawy. Strajki w służbie zdrowia i protesty lekarzy rezydentów wzmocniły problem. Negatywne nastroje w kraju odbiły się niekorzystnie na wizerunku Polski za granicą i w UE. Polsce postawiono zarzuty osłabiania demokracji i braku praworządności a szczytem ataku na Polskę stały się obchody Święta Niepodległości podczas których doszło do incydentów rasistowskich, które naruszyły wizerunek Polski na arenie międzynarodowej jako państwa nie demokratycznego i nie praworządnego. Na fali takich wydarzeń musiało dojść do zmian na szczeblu władzy a nacisk Brukseli z inspiracji opozycji był kluczowy. Opozycja naciskała Brukselę na wprowadzenie sankcji dla Polski. Wtórował temu Donald Tusk przewodniczący Rady Europejskiej. Sytuacja Polski stawała się coraz bardziej trudna. Powstrzymanie źródła pieniędzy z Brukseli mogło skończyć się niekorzystnie dla dalszego rozwoju regionalnego i gospodarczego Polski. Kierownictwo partii rządzącej zostało przymuszone do podjęcia takich decyzji, które zapobiegną izolacji Polski a jednocześnie przyciągnąć kapitał zagraniczny, który jest gwarantem dalszego rozwoju gospodarczego.
Konflikt na linii Bruksela – Polska powstał na polu relokacji uchodźców oraz podważaniu praworządności z inspiracji opozycji. Próba wprowadzenia koniecznych reform została przyjęta przez opozycję jako ,,zamach na demokrację”
Negatywne nastroje w kraju odbiły się niekorzystnie na wizerunku Polski za granicą i w UE. Polsce postawiono zarzuty osłabiania demokracji i braku praworządności a szczytem ataku na Polskę stały się obchody Święta Niepodległości podczas których doszło do incydentów rasistowskich, które naruszyły wizerunek Polski na arenie międzynarodowej jako państwa nie demokratycznego i nie praworządnego. Na fali takich wydarzeń musiało dojść do zmian na szczeblu władzy a nacisk Brukseli z inspiracji opozycji był kluczowy. Opozycja naciskała Brukselę na wprowadzenie sankcji dla Polski.
Na początku grudnia, na posiedzeniu ,,biura politycznego” PiS doszło do decyzji wymiany premiera bez wymiany ministrów. Ze stanowiska premiera została odwołana Beata Szydło a na jej miejsce powołano Mateusza Morawickiego – ministra finansów i rozwoju w jej rządzie. Nowy premier zapowiedział rekonstrukcję w rządu po święcie Trzech Króli w 2018 r.. Tajemnicą ,,poliszynela” było tylko to kogo ta zmiana obejmie i z czyjej inicjatywy. Kluczem w dokonaniu zmian okazał się prezydent Andrzej Duda, który na konflikcie z ministrem obrony i liderem PiS wzmocnił swoją pozycję i stał się czołowym decydentem w państwie.
Nowy premier w sejmowym expose zapowiedział przeorientowanie dotychczasowej polityki wewnętrznej i zewnętrznej rządu. W polityce wewnętrznej kierunkiem strategicznym została gospodarka, a w polityce zagranicznej normalizacja stosunków z Brukselą. Kluczem do sukcesu nowej polityki premiera miała być rekonstrukcja rządu i wygaszenie ognisk zapalnych na polu politycznym. Nacisk Brukseli na zmiany reform w Polsce, oraz prezydenta w kwestii personalnych zmusiły premiera do podjęcia zasadniczych decyzji personalnych. Zakładnikiem premiera i prezydenta został lider PiS Jarosław Kaczyński, który musiał prawdopodobnie przystać na warunki prezydenta i nowego premiera w dokonaniu zmian personalnych. Prezydent zażądał ,, głowy” szefa obrony z którym był skonfliktowany od wiosny 2017 roku. Bałagan w służbie zdrowia oraz spór o Puszczę Białowieską również wymusił zmiany personalne w rządzie. Ze stanowiskami ministerialnymi musieli pożegnać się doświadczeni politycy, a zarazem ,,ikony” partii PiS: Antoni Macierewicz i Jan Szyszko oraz Konstanty Radziwiłł.
Nowy premier w sejmowym expose zapowiedział przeorientowanie dotychczasowej polityki wewnętrznej i zewnętrznej rządu. W polityce wewnętrznej kierunkiem strategicznym została gospodarka, a w polityce zagranicznej normalizacja stosunków z Brukselą. Kluczem do sukcesu nowej polityki premiera miała być rekonstrukcja rządu i wygaszenie ognisk zapalnych na polu politycznym.
Prezes Kaczyński poświęcił swoich zaufanych towarzyszy dla dobra i kierunku dalszej polityki rozwoju kraju która w założeniu ma nie ulec zmianie. “Droga naprawy Rzeczpospolitej jest kręta ,ale obrany kierunek przemian nie ulegnie zmianie, zapewniam was” – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński na obchodach 93 rocznicy smoleńskiej.
Po wizycie w Brukseli i spotkaniu z szefem Komisji Europejskiej Jean –Claude Junckerem premier Morawicki oświadczył, że nastąpiła normalizacja wzajemnych stosunków, jednak wypowiedz przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska o dalszym kwestionowaniu przynależności Polski do struktur UE może budzić niepokój.
Wnioski
Przetasowanie rządu zostało wymuszone czynnikami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Nowy premier postawił na nowych młodych i kompetentnych współpracowników. Postanowił wygasić konflikty dla obłaskawienia opozycji oraz Brukseli. Celem ma być nowa polityka gospodarcza oparta o przedsiębiorczość, nowe technologie, innowacyjność i inwestycje w obszarze gospodarki. Do całości nowej strategii potrzebne są jednak pieniądze i kapitał, który znajduje się w Brukseli. Stare przysłowie ludowe powiada: Jak nie wiadomo o co chodzi zawsze chodzi o pieniądze!
Czy premier Morawiecki stanie się nowym ,,Wilczkiem” wolności gospodarczej tego jeszcze nie wiadomo ale hasło premiera zapowiedziane na kongresie prawicy że: To co nie jest zabronione jest dozwolone może świadczyć o podobnym kierunku w wolności gospodarczej. Można tylko życzyć powodzenia.
Jacek Horoszko