SPORT

Liga Mistrzów i Liga Europy: zaczynamy pucharową wiosnę!

Za nami pierwsze mecze fazy pucharowej ligi mistrzów. Co prawda nie doszło w nich do wielu niespodzianek, jednak każde ze spotkań dostarczyło nie lada gratki i ciekawych rozstrzygnięć. Ten, kto zasiadł do któregokolwiek z czterech rozegranych spotkań, nie może uznać tego czasu za stracony.

 

Manchester Utd. – PSG 0:2

 

Manchester United

iamout / Pixabay

 

VS.

 

Paris Saint Germain

iamout / Pixabay

 

 

Wielki mecz mogliśmy oglądać na Old Trafford, gdzie miejscowe Czerwone Diabły przystępowały w roli faworyta do spotkania z mistrzem Francji. Manchester po przyjściu nowego trenera mogli pochwalić się fenomenalnymi statystykami – na 11 spotkań wygrali 10 i 1 zremisowali. Ole Gunnar Solskjaer tchnął w klub z Manchesteru nowe życie. United w końcu da się oglądać, a jego największe gwiazdy z Pogbą i Davidem de Geą w końcu grają na miarę swojego talentu. Ponadto PSG przystępowali do meczu osłabieni, ponieważ nadal kontuzjowani byli tacy gracze jak Edison Cavani, Thomasa Meuniera czy Neymara Niestety niespodziewanie w spotkaniu z Paryżanami, Manchester kompletnie zawiódł swoich fanów i przegrał u siebie 0:2 po bramkach  Presnela Kimpembe oraz Kyliana Mbappe. Ten wieczór należał do byłego zawodnika Manchesteru- Angela Di Marii, który rozegrał bardzo dobre spotkanie.  Argentyńczyk przy każdym kontakcie z piłka był wygwizdywany przez fanów United.  Wydaje się, że dwumecz jest rozstrzygnięty.

Wielki mecz mogliśmy oglądać na Old Trafford, gdzie miejscowe Czerwone Diabły przystępowały w roli faworyta do spotkania z mistrzem Francji. Manchester po przyjściu nowego trenera mogli pochwalić się fenomenalnymi statystykami – na 11 spotkań wygrali 10 i 1 zremisowali. Ole Gunnar Solskjaer tchnął w klub z Manchesteru nowe życie.

 

Ole Gunnar Solksjaer w 2011 roku
Creative Commons: autor: Tor Atle Kleven; data: 25.05.2011

 

 

Paul Pogba- pomocnik Manchersteru Utd
Creative Commons/GNU; autor: Антон Зайцев; data: 02.07.2018

 

David de gea- bramkarz Manchesteru United
Creative Commons ; autor: Анна Нэсси; data: 16.06.2018

 

 

Presnel Kimpembe- obrońca PSG
Creative Commons: autor: Кирилл Венедиктов: data: 26.03.2018
Kylian Mbappe- napastnik PSG Creative Commons/GNU; autor: Кирилл Венедиктов; data: 27.03.2018

AS Roma – Porto 2:1

 

 

AS Roma

 

iamout / Pixabay

 

 

VS.

 

FC Porto

iamout / Pixabay

 

 

W starciu włosko-portugalskim górą okazali się ci pierwsi, zapewniając sobie mały handicap przed rewanżem w postaci bramki. Najwięcej emocji mieliśmy dopiero na 20 minut przed końcem, gdy skrzydłowy Romy Zaniolo wykorzystał bierną postawę obrońcy i skierował piłkę do bramki. Niespełna 6 minut później ten sam gracz podwyższył na 2:0 i gdy fani włoskiego klubu rozpoczęli świętowanie na trybunach, Portugalczycy zdobyli honorowego gola po kontrze. Długą piłkę do Tiquinho zgrał strzelec gola Adrian, Brazylijczyk skiksował, a do bezpańskiej piłki dobiegł wcześniej wspomniany Adrian i skierował piłkę do bramki.

W starciu włosko-portugalskim górą okazali się ci pierwsi, zapewniając sobie mały handicap przed rewanżem w postaci bramki. Najwięcej emocji mieliśmy dopiero na 20 minut przed końcem.

 

Nicolo Zaniolo- 19-letni skrzydłowy AS ROMA
Creative Commons; autor; LavoWiki; data: 16.02.2019

Tottenham Hotspur – Borussia Dortmund 3:0

 

 

Tottenham Hotspur

 

iamout / Pixabay

 

 

VS.

 

 

Borussia Dortmund

 

 

iamout / Pixabay

 

Do małej niespodzianki doszło w środowy wieczór, gdzie Tottenham pokonał wysoko lidera Bundesligi Borussie aż 3:0 po golach Sona, Vertonghena i Llorente. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie. Borussia zawiodła swoich fanów, ponieważ dotąd w Bundeslidze czy Lidze Mistrzów prezentowali się bardzo dobrze i to oni uchodzili za minimalnego faworyta. W pierwszych trzech kwadransach to niemiecki klub miał doskonalsze okazje, jednak dwie szanse zmarnowali. W 47 minucie fatalnie wybił piłkę ten, który dotąd był ostoją obrony – Hakimi, gdzie po jego zagraniu piłkę przejęli gospodarze, dośrodkowali do Sona, który posłał futbolówkę do bramki. Niestety ten wieczór dla Hakimiego nie skończył się na jednym błędzie. To prawy obrońca Borussi zgubił krycie w swoim polu karnym, po czym niepilnowany Vertonghen posłał piłkę obok bezradnego bramkarza gości. Obie te bramki padły po tym, kiedy to rywal zastosował wysoki pressing na połowie rywala i tuż po przejęciu piłki udało mu się zdobyć gola. To potwierdza tylko teorię tych trenerów, którzy tak w wiele mówią o tym , ile znaczy udany pressing i szybkie przeprowadzenie akcji po odebraniu piłki. Trzeci gol padł z rożnego, fenomenalnie rozegraniu stałego fragmentu gry. To właśnie stałe fragmenty w dzisiejszej piłce są do perfekcji wykorzystywane przez drużyny.

Do małej niespodzianki doszło w środowy wieczór, gdzie Tottenham pokonał wysoko lidera Bundesligi Borussie aż 3:0 po golach Sona, Vertonghena i Llorente. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie. Borussia zawiodła swoich fanów, ponieważ dotąd w Bundeslidze czy Lidze Mistrzów prezentowali się bardzo dobrze.

 

Fernando Llorente- napastnik Tottenhamu
Creative Commons; autor: Ultraslansi: data: 10.12.2013

Ajax Amsterdam – Real Madryt 1:2  

 

 

Ajax Amsterdam

 

 

 

VS.

 

 

Real Madryt

 

iamout / Pixabay

 

 

W ostatnim spotkaniu w pierwszym tygodniu z Ligą Mistrzów Real Madryt pokonał 2:1 na wyjeździe Ajax. Wynik jednak nie jest odzwierciedleniem tego, co działo się na boisku. To Holendrzy byli lepsi, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie atakowali rywali, próbowali strzelić gola, a Real wyglądał na opasłego mistrza, który czeka aż przeciwnik wystrzela się, wyszaleje, po czym skontruje i tym samym zamknie mecz. Podobna taktyka do tej, jaką stosował swego czasu Vitalij Klitschko. Niestety  dla Ajaxu, właśnie tak się stało- oni atakowali, Real kontrował. Ten minimalizm Królewskich czasem może być dla nich samych zgubny, bo wyglądają tak, jakby minimalnym nakładem sił chcieli wygrać każde spotkanie – szczególnie z dużo słabszym rywalem. Pierwszego gola z niczego zdobył niezawodzący ostatnio Karim Benzema. W 75 minucie Holendrzy wyrównali po składnej akcji, lecz ostatnie słowo należało do Hiszpanów. Fenomenalne dośrodkowanie Carvajala wykorzystał Asensio i Real pokonał rywali 2:1.

W ostatnim spotkaniu w pierwszym tygodniu z Ligą Mistrzów Real Madryt pokonał 2:1 na wyjeździe Ajax. Wynik jednak nie jest odzwierciedleniem tego, co działo się na boisku. To Holendrzy byli lepsi, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie atakowali rywali, próbowali strzelić gola, a Real wyglądał na opasłego mistrza, który czeka aż przeciwnik wystrzela się, wyszaleje, po czym skontruje i tym samym zamknie mecz.

 

Hakim Ziyech – marokański lewy skrzydłowy Ajaxu Amsterdam
Creative Commons; autor: Кирилл Венедиктов; data: 15.06.2018

 

LIGA EUROPY

Wielkich emocji nie mieliśmy w pierwszych meczach Ligi Europy. Wszystkie skupiły się i skumulowały w starciu Bate z Arsenalem, gdzie Białorusini pokonali sensacyjnie Anglików 1:0 po golu Draguna. Mimo gigantycznej przewagi w posiadaniu piłki czy oddanych strzałach mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem Bate. W innych spotkaniach Napoli pokonało Zurich 3:1, a bramkę zdobył Piotr Zieliński. Arkadiusz Milik zanotował asystę przy trafieniu Insigne. Szahtar niespodziewanie tylko zremisował u siebie 2:2 z Eintrachtem Frankfurt. Ukraińcy od 11 minuty grali w 10, ponieważ czerwoną kartkę ujrzał Stepanenko.  Celtic nie poradził sobie w starciu z Valencią przegrywając  0:2 po bramkach Cherysheva oraz Rubena Sobrino. Wynikiem 1:0 zakończyły się zwycięstwa Vilalarreal nad Sportingiem, Sevilli z Lazio, Interu z Rapidem. Chelsea w rezerwowym składzie pokonała Malmoo 2:1 Dzięki trafieniom Barkleya i Giroud.

Wielkich emocji nie mieliśmy w pierwszych meczach Ligi Europy. Wszystkie skupiły się i skumulowały w starciu Bate z Arsenalem, gdzie Białorusini pokonali sensacyjnie Anglików 1:0 po golu Draguna.

 

Stanislaw Dragun – białoruski pomocnik, który pogrążył Arsenal
Creative Commons/GNU: autor: Екатерина Лаут: data: 04.04.2016

 

 

 

 

Piotr Chmielewski

Piotr Chmielewski

Czołem! Nazywam się Piotr Chmielewski. Jestem dziennikarzem. W "CENTRUM" zajmuję się tematyką sportową.


error: Zawartość jest chroniona!!