Sportowy Przegląd Tygodnia Chmielewskiego #4: 03.05.2019

Majowe granie
Kwiecień i maj to czas, kiedy poznajemy pierwszych mistrzów lig krajowych. To chwila, kiedy pojawiają się pierwsze pogłoski transfery, zapytania transferowe oraz kulminacyjny punkt w rozgrywkach europejskich.
Z rodzimego boiska
Piotr Stokowiec

Creative Commons; autor: Zbigniew Łuchciński; data: 2010
Trener Lechii Gdańsk jest bez wątpienia jednym z ojców sukcesów tego sezonu Lechii Gdańsk. Jeszcze sezon temu zespół z Gdańska ledwo utrzymał się w lidze, by w tym sezonie walczyć o mistrzostwo i awansować do finału Pucharu Polski. Po przegranym meczu 2:4 z Cracovią coach stwierdził, że jeśli ktoś chce oglądać Ligę Mistrzów to bilety samolotowe do Londynu, Madrytu, czy Rzymu są tanie. Panie trenerze rozumiem, że dla polskich drużyn europejskie puchary to kara poprzedni sezon i najlepiej jest zakończyć je na pierwszej fazie. Potem powrót do rodzimej ekstraklasy, w której grają przepłaceni piłkarze, gdzie przepłacane są rozgrywki i gdzie trenują słabi trenerzy.
Vuković/Saganowski

Creative Commons; autor: Sławek; data: 11.09.2012
Nowi/starzy trenerzy Marek Saganowski i Aleksander Vuković znacząco odmienili szatnie Legii Warszawy. Klub ze stolicy zaczął w końcu grać na miarę Mistrza Polski i wskoczył na pozycję samodzielnego lidera Ekstraklasy. Niestety sielanka trwa potrwa jeszcze maksymalnie miesiąc, czyli do końca rozgrywek, bo jak nas przyzwyczaił obecny prezes Legii Dariusz Mioduski – przyjdzie znów jakiś pseudo fachowiec z Bałkanów lub Półwyspu Iberyjskiego, który spędzi na ławce trenerskiej kilka miesięcy, a sezon zakończy znów obecny duet Vuko/Sagan.
Daniel Hoyo-Kowalski
15 lat i 287 dni- tyle właśnie liczy sobie najmłodszy debiutant w polskiej ekstraklasie w XXI wieku. Tym graczem jest nastolatek z Wisły Kraków, który zadebiutował w meczu z Zagłębiem Sosnowiec mając niespełna 16 lat. Co prawda gra tak młodego zawodnika była wymuszona sytuacją kadrową w klubie, jednak warto trzymać kciuki za młodego obrońcę trenera Macieja Stolarczyka.
Waldemar Fornalik

Creative Commons; autor: Sławek; data; 12.09.2012
Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Być może to polskie przysłowie sprawdzi się w rozgrywkach Ekstraklasy. Fachowcy stawiają na Lechię lub Legię, kompletnie zapominając, że tuż za ich plecami czai się Piast Gliwice. Śląski klub nie robi sobie nic z tego, że jest deprecjonowany i robi to, co do niego należy, czyli zdobywa kolejne punkty. Sezon temu ledwo uniknęli spadku, by w tym znów grać w europejskich pucharach. Istny roller coaster.
Echo z zagranicy
Xavi

Creative Commons; autor: Laia; Coentor; data: 06.09.2012
Utytułowany były pomocnik Barcelony Xavi Hernandez postanowił zawiesić buty na kołku i po obecnym sezonie przechodzi na piłkarską emeryturę. Hiszpan „dorabiał” sobie ostatnio w katarskim Al. Saad, gdzie zdobył uprawnienia trenerskie. Kibice Realu bardziej niż w roli trenera widzieliby Xaviego jako greenkeepera.
PSG

Po prawie 9 latach inwestycji w klub, szejkowie zdają się mówić „basta”. Mowa oczywiście o najbardziej katarskim klubie w Europie, a mianowicie PSG. Coraz więcej pojawia się głosów mówiących o tym, że petromilarderzy mają dość znoszenia upokorzeń jakie funduje im ich klub corocznie w Lidze Mistrzów. Ich kolejną piłkarską zabawką ma zostać AS Roma.
Iker Casillas

Creative Commons; autor: Thomas Rodenbucher; data: 18.07.2015
Utytułowany bramkarz Porto o raz reprezentacji Hiszpanii w ostatnich dniach dostarczył swoim bliskim i fanom nerwowych chwil. Hiszpan miał zawał serca, którego doznał w trakcie treningu i tylko dzięki fachowej i szybkiej interwencji lekarzy klubowych nie doszło do tragedii. Obecnie bramkarz przebywa w szpitalu, jego życiu nic nie zagraża, jednak lekarze namawiają go do zakończenia kariery, ponieważ dalsza kariera po takim urazie jest wręcz niebezpieczna. Wracaj do zdrowia Mistrzu!
Jose Mourinho

Creative Commons; autor: Дмитрий Голубович; data: 26.09.2017
The Special One mimo tego, że na chwilę wypadł z karuzeli trenerskiej i obecnie świetnie sobie radzi w roli eksperta, nie pozwala o sobie zapomnieć. Ostatnio wbił szpilkę dwóm trenerom z Premier League. Dostało się trenerowi Manchesteru City- Pepowi Guardioli i coachowi Liverpoolu- Jurgenowi Kloppowi. Hiszpanowi dostało się za bardzo ekskluzywne miejsce pracy, w którym może co chwilę wymieniać piłkarzy, zaś Niemcowi Portugalczyk wytknął brak sukcesów przez 3,5 roku, a mimo tego wciąż pewną pracę. The Special One jest tylko jeden i do tego niepodrabialny.
Piotr Chmielewski