KULTURA

Charlie Spencer Chaplin – życie czarno na białym

Artysta, którego nazwisko okrążyło już cały świat – Chaplin, człowiek o wielkim sercu, które kształtowało się przez całe życie pasmem cierpień, jakie przyniosło mu trudne dzieciństwo w południowym Londynie.

Współczesny odbiorca Chaplina ceni jego dzieła przede wszystkim za to, że w ponadczasowym ujęciu chwytają nadal nasze emocje i pną nas w górę. Wszystko to dzięki różnorodnej symbolice, a także kontraście między światem ubóstwa a przepychem bogatych dżentelmenów i dam, ujętych w głównie czarno– białej kinematografii. Rzadziej spotykane we współczesnym kinie jest zwycięstwo dobra w najpodlejszych warunkach społecznych. Charlie Spencer Chaplin wiedział konkretnie, co pragnie przekazać widzom. Sceny ujęte w dziełach takich jak „Włóczęga” (1915), „Brzdąc” (1921), „Światła Wielkiego Miasta” (1931) obrazują jego życie. Poznanie twórcy nie tylko jako utalentowanego aktora, reżysera i kompozytora, ale także jako zwykłego człowieka, jest kluczem do interpretacji jego dzieł.

Życie Charliego Spencera Chaplina szczegółowo opisuje Peter Ackroyd w książce „Charlie Chaplin”. Chaplin urodził się 1889r. w południowym Londynie, który stał się źródłem i ośrodkiem jego inspiracji. Jak pisze P. Ackroyd „Pod koniec wieku dziewiętnastego Kennington, najwcześniejsze domostwo Charliego Chaplina, nosiło wszystkie znamiona slumsu.”, w pobliżu można było spotkać „lokalne puby, pijalnie dżinu i music halle”. Matka Chaplina Hannah występowała w music- hallu pod pseudonimem Lily Harley, była ona dość popularną piosenkarką w 1884r. Kiedy głos odmówił jej posłuszeństwa, młody Chaplin wkroczył śmiało na scenę i kontynuował występ za nią. Publiczność rozbawiła jego reakcja, gdy zaczął zbierać pośpiesznie rzucone pieniądze ze sceny.

Dla rodziny Chaplinów ciągłym strapieniem była bieda, z którą ciężko było walczyć, skoro pojawiały się również inne problemy. Niestety w rodzinie Hannah występował alkoholizm, a także choroby psychiczne – prawdopodobnie schizofrenia. Chaplinowie przenosili się z miejsca na miejsce w poszukiwaniu pracy dla Hannah (już mając 2 lata Chaplin stał się włóczęgą wraz ze swoim starszym bratem). Chłopcy również przebywali w przytułku w Southwark Workhouse z powodu „braku ojca oraz nędzy i choroby matki”. Faktycznie Chaplin miał w przyszłości kłopoty w relacjach z kobietami i już od dzieciństwa nie był w stanie zrozumieć dziwnych zachowań Hannah. Później odnaleziono ich ojca, w związku z czym zostali umiejscowieni w Hanwell Schools – zespole szkół dla sierot i dzieci zaniedbanych, który to pobyt im opłacał (bądź nie). Chaplin wspomina: „dzieciństwo skończyło się, kiedy miałem siedem lat”, wychowywany w restrykcyjnych wiktoriańskich warunkach, z przypisanym numerem tracił wiarę w to, że jeszcze  ujrzy brata i matkę. Mimo to mógł dostawać ubrania, buty i pożywienie – czego musiał szukać na ulicy. W filmach Chaplina można zauważyć jak bohater „Marzy o jedzeniu i poczuciu bezpieczeństwa; rozpaczliwie szuka miłości, ale nigdy jej nie znajduje(…) W filmach nie ma żadnych korzeni, nie wiadomo, czy i gdzie ma dom”. Doskonale pokazał jak przetrwać w najpodlejszych warunkach, ze świadomością, że ci, których kochamy najmocniej oddalają się od nas i jesteśmy zdani na siebie.  

Jako dojrzały mężczyzna pracował w music- hallach, agencjach teatralnych, a także w cyrku, gdzie czekała go trudna praca – występy zawierały elementy akrobatyki, komedii, tańca i pantomimy. Wkrótce stał się gwiazdą musichallowej pantomimy. W roku 1913 pożegnał się z występami w spektaklach i zagościł już na stałe w studiu filmowym. Ciekawe jest to, że nie wykorzystano żadnych scenariuszy – istotą sztuki była improwizacja (do tego stopnia, że „Jeśli gdzieś w okolicy wybuchł pożar, reżyser i ekipa biegli w te pędy, aby sfilmować aktorów na jego tle”). Wkrótce Chaplin rozwijał swój talent aktorski i reżyserski, a także kreował znaną nam dobrze postać dżentelmena w meloniku. Pierwszy film „Charlie w hotelu” (1914) zawiera właśnie tą charakteryzację, co sam aktor tłumaczy, iż w pośpiechu znalazł kostium chcąc zastąpić innego aktora,  a z czasem nabrało to pewnej symboliki – wąsik jako próżność, obwisłe spodnie jako karykatura ekscentryczności i nieporadności. Chaplin jako dziecko nieraz starał się naśladować londyńskich dżentelmentów, by rozbawić spacerującą z nim matkę.

Nie sposób opisać życia artysty, który tak wiele stworzył. Warto zasięgnąć informacji o jego życiu i zrozumieć myśl, przez którą nas prowadzi podczas seansu. Chaplin niejako udowodnił, że cierpienie może prowadzić człowieka do wielkich czynów i odkrywać jego człowieczeństwo.

Kino, które stworzył, ukazuje problemy współczesne w krótkich epizodach historii postaci (takich, których może w naszym życiu idąc ulicą nie zauważamy). Serdecznie zachęcam do obejrzenia filmów „Światła wielkiego miasta” (1931) oraz „Dzisiejsze czasy”(1936), zatrzymania się i zastanowienia nad tym, czy może któraś z postaci ukazuje coś, co dotyczy bezpośrednio mnie.

 

Maria Pilanowska

 

 

Maria Pilanowska

Kulturoznawca i pedagog społeczny, absolwentka WSKSiM w Toruniu oraz AMW w Gdyni, "społeczniak", poetka, autorka tekstów w dziale kultura na Portalu Centrum, pracuje w Fabryce Kultury w Redzie. Interesuje ją teatr, zwłaszcza świat nowego cyrku i pantomimy, a także nieme kino, filmy: biograficzne, "dreszczowce", dramaty i czarne komedie. Uwielbia rozmawiać z ludźmi, którzy pragną tworzyć. Celem jej działań jest udowodnienie, że choć czasem nieco burzliwy, to jednak mocny związek człowieka z kulturą przyczynia się do rzeczy dobrych, prawdziwych i pięknych.


error: Zawartość jest chroniona!!