Trybunał w Norymberdze – aspekt prawny
Przed procesem w Norymberdze w roku 1945, powstał spór wśród aliantów o podstawę prawną sądzenia zbrodniarzy hitlerowskich. W tamtym czasie w kodeksach karnych nie istniały bowiem paragrafy dotyczące zbrodni ludobójstwa i przeciw ludzkości. Pojawiła się fundamentalna kwestia prawna na podstawie jakiego prawa będą sądzeni zbrodniarze nazistowscy? Adolf Hitler w całym swoim bestialstwie dla ludzkiego życia, planując wojnę bezlitosnymi środkami uważał, że ,,zwycięzców się nie sądzi”. Liczył również na bezkarność wynikającą z I wojny światowej, gdy po mimo postanowień traktatu wersalskiego w 1919 r. nie osadzono cesarza Niemiec ani generalicji za zbrodnie wojenne. Jednak alianci zbrodniarzy osądzili ponieważ odnieśli się do uniwersalnego prawa dla całej ludzkości.
Prawo naturalne wg. Św. Tomasza.
Św. Tomasz nauczał że, gdy Bóg stworzył świat posiadał plan działania. Plan ten św. Tomasz nazwał prawem wiecznym, znanym tylko Bogu. Dla człowieka jest ono niedostępne. Odbiciem prawa wiecznego w świecie fizycznym i ludzkim jest prawo naturalne, które jest wpisane w duszę człowieka. Prawo to uczestniczy w prawie wiecznym i ma pojęcie ocelach bożych. Dopełnieniem prawa naturalnego jest prawo objawione przekazane dla człowieka w Dekalogu z którego wynika nakaz V przykazania – ,,Nie zabijaj”!.
Do prawa naturalnego, które stało się kosmopolitycznym prawem narodów, odnieśli się w Norymberdze alianci i to ono pomogło w osądzeniu zbrodni nazistowskich. Bilans był taki, że zbrodniarze ponieśli zasłużoną kare.
Podczas procesu żaden ze zbrodniarzy nie przyznał się do winy. Wszyscy jednomyślnie twierdzili, że są nie winni bo wykonywali tylko rozkazy. Po latach wielu prawników niemieckich uznało iż pierwsi osadzeni ludobójcy zostali skazani bezprawnie! Powstaje pytanie dlaczego tak uważali i do jakiego prawa się odnosili?
Heglizm
Punktem wyjścia dla zrozumienia prawa niemieckiego był XVII wieczny system filozoficzny Hegla, który opierał się na logice ale zupełnie różnej od logiki Arystotelesa. Hegel uważał, że każdemu prawdziwemu twierdzeniu odpowiada prawdziwe przeczenie. Czyli każdej tezie antyteza z których wynika synteza. Istotą więc heglizmu było przekonanie, że każda postać bytu jest niezbędnym ogniwem rozwoju. Na ówczesne czasy filozofia Hegla była rewolucyjna.
W systemie tej filozofii w której nie było oddzielenia myśli od rzeczywistości, zestawione zostały logika, przyroda, kultura, państwo, społeczeństwo, prawo religia, sztuka i inne nauk. Filozofia Hegla została skonstruowana tak, że nieograniczenie ufała w potęgę umysłu ludzkiego. W myśli więc należało szukać pierwotnej natury bytu. Sam byt był logiczny a co jest logiczne to jest konieczne i dlatego cała rzeczywistość jest przejawem konieczności, a z tego wniosek, że rzeczywistość była przejawem rozumu czyli ducha obiektywnego –absolutu. Najwyższą formą ducha była natomiast wola z której wynika prawo. Samo prawo to nic innego jak porządek państwa, który przejawia się w urzędach zabezpieczających potrzeby ludzkie, przywracaniu naruszeń prawa i w formie policji, jako środka prewencyjnego strzegącego porządku, własności osób i mienia. Jednak najwyższym przejawem prawa w rozumienia heglizmu było państwo w którym to wola miała wyrażać się najdoskonalej.
Dla Hegla państwo było przejawem absolutu czyli celu samego w sobie. To, co absolutne to doskonałe a więc posłuszeństwo państwu stało się obowiązkiem jednostki. Ale jednostka w państwie miała znaczenie o tyle o ile była przydatną dla państwa. Przyrównując do idealnego państwa Platona, w którym mieli rządzić mędrcy dla Hegla, państwo pruskie było ideą państwa doskonałego, a rolę mędrców spełniała biurokracja pruska, która strzegła porządku i dyscyplinowała jednostki. Posłuszeństwo prawu musiało być bezwzględne ponieważ wynikało ono z posłuszeństwu państwu, które było przejawem absolutu czyli przodku idealnego. Tam, gdzie jest prawo tam jest porządek.
Wiernymi uczniami Hegla byli Marks i Engels, którzy rozwinęli z upodobaniem inną teorie Hegla o zasadzie rozwoju metodą gwałtowności skoków. Marksiści zmienili tę zasadę w rewolucję. Marks od Hegla przejął również idee wykluczenia jednostki nie przydatnej państwu jako ciężaru społecznego ,,bezużytecznie pożerającego chleb” i postawił tezę o walce jednostek silnych ze słabymi w celu wyeliminowania słabszych z życia społecznego. Tę idee doboru naturalnego i eliminacji jednostek słabych zastosowano w XIX w. eugenice, którą udoskonalili naziści w swoich ideach doboru i czystości ras. Ustawy nazistowskie z roku 1935 o ochronie i czystości krwi niemieckiej, wyrzucały poza nawias społeczny a w rzeczywistości do obozów koncentracyjnych, na stryczek, do komór gazowych i na zastrzyki śmierci ,,nie aryjskich podludzi”, ludzi upośledzonych oraz płody z wadami genetycznymi. Cała ta machina śmierci była wynikiem marksizmu, który swoje korzenie miał w heglizmie a wiec zaprzeczeniu prawu natury. Hegel postawiał też tezę o ciągłości rozwoju, którą przejął Darwin do swojej idei badania materialnego świata przyrody w której postawił tezę o walce silnych ze słabymi o byt.
Historyczna szkoła prawa
Historyczna szkoła prawa była poglądem rewolucyjnym w dziedzinie filozofii prawa. Szkoła ta stała się reakcją na racjonalistyczne prawo natury, które z natury swojej jest niezmienne i z którego wynikała twierdzenie, że prawo pozytywne ( stanowione )jest dowolnym wytworem ludzkim. Twierdzenie to zostało zaatakowane na początku XIX w. przez szkołę historyczną prawa, której przedstawicielem był profesor niemiecki Gustaw Hugon. Ten niemiecki naukowiec postawił tezę, że sama ustawa nie była w historii ludzkości jedynym źródłem prawa. Twierdził on też, że samo prawo w sobie może się rozwijać niezależnie od ustawy (tak jak język zwyczajowo,) wbrew władzy ustawodawczej. Dowodził, że w Rzymie, Rzeczpospolitej i Anglii, prawo zwyczajowe odegrało rolę dominującą.
Historyczna szkołą prawa była zaprzeczeniem szkoły prawa naturalnego, która jako szkoła kosmopolityczna, tworzyła zasady dla wszystkich czasów i narodów. Zasada ta uważała za niezmienne samo rozumienie prawa wynikającego z prawa natury. Historyczna szkoła prawa była szkołą narodową i w rozumienia prawa na plan pierwszy wysuwała odrębność narodową jako główny pierwiastek psychiczny w stanowieniu prawa narodowego.
Historyczna szkoła prawa odegrała ogromny wpływ na nauki prawne w wieku XIX w głównie w Niemczech. Narodowi socjaliści z Hitlerem na czele w stanowieniu prawa, nawiązywali do historycznej szkoły prawa, heglizmu i marksizmu co znalazło zastosowanie w bezwzględnym posłuszeństwie jednostki państwu.
Wnioski
W Norymberdze zbrodniarze hitlerowscy czuli się niewinni ponieważ wykonywali to co państwo od nich wymagało prawem. Posłuszeństwo prawu było naczelnym obowiązkiem każdego Niemca. Mordowanie ,,podludzi” Żydów Polaków, Rosjan, Cyganów, itd. w imię litery prawa było stosowaniem się do prawa i nazistowsko – niemieckiego państwa jako absolutu. Państwem tym rządzili naziści, którzy zostali wybrani w demokratycznych wyborach, a w czynach uruchomić bestialskie idee przeciwko życiu. Podczas II wojny światowej naziści wprowadzili w czyn wszystko to co założyli i przy pomocy czynnej narodu niemieckiego, poddanego posłusznie nieludzkiemu prawu i państwu jako woli absolutnej czyli ,,porządkowi”. Takie mechaniczne posłuszeństwo prawu stanowionemu bez rozpoznania cnót moralnych zamienia się w bestialstwo.
Św. Augustyn nauczał, że każda władza, choćby była tyrańska pochodzi od Boga, twierdził tez, że zawsze należy jej bezwzględnie słuchać, bo jest ona wyrazem karzącej sprawiedliwości. Św. Tomasz natomiast był innego zdania i twierdził, że władzę dobrze nabytą ale źle wykonywaną należy obalić.
Z Pisma Święte wynika, że władzy należy być uległym, ale z drugiej strony to samo Pisma Św. powiada, że Boga należy więcej słuchać niż ludzi. Dlatego, jeśli władza występuje wyraźnie przeciw prawu boskiemu, to wtedy powstaje obowiązek nie wykonywania jej rozkazów, a nawet obowiązek oporu i obalenia tyrana – Twierdził św. Augustyn.
Bilans Norymbergii był taki, że zbrodnie nazistowskie zostały osądzone ale dzięki prawu naturalnemu, które jest uniwersalne dla cywilizacji łacińskiej, z której wyrosła kultura chrześcijańska broniąca życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
Jacek Horoszko